Jak panować nad emocjami? 10 wskazówek

17 minut czytania

Najlepszą i najszybszą metodą na to, jak panować nad emocjami, jest fizyczne przerwanie reakcji stresowej organizmu poprzez zmianę toru oddychania, gwałtowne obniżenie temperatury ciała i celowe przekierowanie uwagi na chłodną analizę faktów. To czysta biologia. Kiedy układ nerwowy wchodzi w tryb walki lub ucieczki, logiczne myślenie zostaje odcięte w ułamku sekundy. Odzyskanie kontroli wymaga najpierw uspokojenia ciała, a dopiero potem porządkowania myśli.

Wielu ludzi myśli, że samoregulacja to kwestia silnej woli. Bzdura. To kwestia znajomości własnej fizjologii. Zastanawiacie się zresztą, dlaczego podczas kłótni argumenty drugiej strony w ogóle do was nie docierają? Sam się nad tym borykałem dzisiaj u siebie w biurze. Kiedy poziom kortyzolu i adrenaliny uderza w sufit, ciało migdałowate w mózgu przejmuje stery. Wyłącza korę przedczołową odpowiedzialną za racjonalne decyzje. Stajesz się po prostu zaprogramowanym na przetrwanie zwierzęciem. A ze zwierzęciem się nie dyskutuje. Trzeba je najpierw uspokoić.

Dlaczego tracimy kontrolę nad sobą w ułamku sekundy?

Wszystko zaczyna się głęboko w mózgu. Ciało migdałowate działa jak radar wykrywający zagrożenia. Kiedyś tym zagrożeniem był tygrys szablozębny. Dzisiaj jest to pasywno-agresywny mail od szefa z działu księgowości, zajechanie drogi na skrzyżowaniu, albo nagły lęk podczas zakupów online o to, czy podawanie numeru karty i CVV jest bezpieczne. Problem polega na tym, że twój mózg nie widzi różnicy między drapieżnikiem a irytującym mailem. Reakcja układu nerwowego jest dokładnie taka sama.

W ułamku sekundy serce przyspiesza. Oddech staje się płytki i szybki. Mięśnie karku i ramion napinają się do granic możliwości. Krew odpływa z narządów wewnętrznych do kończyn. Jesteś gotowy do ataku. W takich warunkach panowanie nad emocjami graniczy z cudem, bo twój organizm dosłownie zmusza cię do podjęcia gwałtownej akcji. To nie jest wada charakteru. To ewolucyjny mechanizm przetrwania, który w realiach biurowych po prostu przestał się sprawdzać.

Przerabialiśmy to w dziale sprzedaży w zeszłym roku. Ludzie wybuchali na spotkaniach bez wyraźnego powodu. Wystarczyło, że system CRM zawiesił się na dwie minuty. Zwykłe ZMĘCZENIE robi gorszą robotę niż trudny klient. Brak snu obniża próg aktywacji ciała migdałowatego. Jesteś niewyspany, więc twój radar jest nadwrażliwy. Wybuchasz gniewem w sytuacjach, które normalnie byś zignorował.

Jak szybko uspokoić nerwy w pracy lub w domu? 4 wskazówki

Teoria to jedno. Praktyka wymaga konkretnych narzędzi. Kiedy czujesz, że za chwilę eksplodujesz, nie masz czasu na przypominanie sobie filozoficznych sentencji. Musisz działać natychmiast żeby odciąć zapalnik.

  • Zanurzenie twarzy w zimnej wodzie. To brutalne, ale działa niemal natychmiast. Ochlapanie twarzy lodowatą wodą aktywuje nerw błędny i wywołuje tak zwany odruch nurkowania u ssaków. Serce zwalnia w kilka sekund. Układ przywspółczulny dostaje sygnał do hamowania. Jeśli jesteś w biurze i nie możesz włożyć głowy pod kran, przyłóż coś zimnego do karku lub nadgarstków.
  • Oddychanie taktyczne. Wojsko korzysta z tej metody. Wdychasz powietrze przez nos licząc do czterech. Zatrzymujesz oddech na cztery. Wypuszczasz ustami przez cztery. Zatrzymujesz na cztery. Powtarzasz cztery razy. To fizycznie obniża tętno. Zmusza przeponę do pracy i daje korze przedczołowej proste zadanie matematyczne do wykonania.
  • Wymuszone opóźnienie reakcji. Kiedy chcesz na kogoś nakrzyczeć, ugryź się w język. Dosłownie. Lekki ból fizyczny przenosi uwagę. Odczekaj dziesięć sekund. Zwykle to wystarczy, żeby pierwsza, najbardziej destrukcyjna fala złości opadła. Zmieniliśmy te zasady na robocie w zeszłym miesiącu i liczba konfliktów spadła o połowę.
  • Radykalna zmiana pozycji ciała. Siedzisz i się gotujesz? Wstań. Stoisz i krzyczysz? Usiądź na podłodze. Zmiana geometrii ciała wymusza na mózgu rekalibrację błędnika i chwilowe odwrócenie uwagi od bodźca stresowego.

Co robić, gdy czujesz nagły wybuch gniewu w miejscu publicznym?

Czasami napięcie dopada cię w autobusie, w kolejce do kasy, albo podczas długiego lotu, gdy z irytacją zastanawiasz się, czy w samolocie można ładować telefon. Nie masz dostępu do łazienki ani możliwości wyjścia. Zastosuj wtedy technikę ugruntowania. Skup wzrok na jednym, drobnym przedmiocie w otoczeniu. Może to być śrubka w oknie albo rysa na podłodze. Zacznij analizować jej kształt i kolor. Policz w myślach wstecz od stu odejmując po siedem. 100, 93, 86. To zadanie angażuje ośrodki analityczne w mózgu do tego stopnia, że brakuje mu mocy obliczeniowej na podtrzymywanie gniewu. Emocja zaczyna wygasać z braku paliwa.

Czy tłumienie emocji to dobra strategia na dłuższą metę?

Nie. Tłumienie emocji to bilet w jedną stronę do gabinetu kardiologa. Wielu ludzi myli panowanie nad emocjami z ich dławieniem i udawaniem, że nic się nie stało. To potężny błąd. Emocja to energia kinetyczna. Jeśli jej nie uwolnisz, uderzy w twoje narządy wewnętrzne. Zaczniesz zgrzytać zębami przez sen. Nabawisz się wrzodów żołądka albo przewlekłych bólów napięciowych pleców.

Radzenie sobie z napięciem polega na jego akceptacji. Czuję złość. Mam do tego prawo. Złość informuje mnie o przekroczeniu moich granic. Pytanie nie brzmi, jak przestać czuć złość. Pytanie brzmi, co z tą złością zrobię. Krzyknięcie na pracownika to brak kontroli. Zauważenie złości, wzięcie oddechu i asertywne zakomunikowanie problemu to inteligencja emocjonalna w czystej postaci.

(Szczerze mówiąc pisanie tego o 3 nad ranem po tym jak padła nam baza klientów trochę uzmysławia mi ironię sytuacji. Sam miałem ochotę rzucić klawiaturą w monitor kwadrans temu. Ale prawda jest zresztą absolutnie taka, że rozwalenie sprzętu nie przywróci backupu. Musiałem pójść do kuchni po szklankę wody żeby uspokoić ręce).

Jakie fizyczne objawy wskazują, że za chwilę wybuchniesz?

Rozpoznanie wczesnych sygnałów ostrzegawczych to połowa sukcesu. Twoje ciało zawsze wysyła ostrzeżenie przed pełną utratą kontroli. Zazwyczaj ignorujemy te sygnały aż do momentu krytycznego. Jeśli nauczysz się je wychwytywać na wczesnym etapie, zyskasz okno czasowe na wdrożenie technik relaksacyjnych.

Sygnał z ciała Co oznacza biologicznie? Co należy natychmiast zrobić?
Płytki oddech z górnej części klatki piersiowej Zatrzymanie pracy przepony, przygotowanie do wysiłku Wymusić głęboki wydech i wdech do brzucha
Zaciśnięcie szczęki i pięści Gotowość aparatu ruchowego do walki fizycznej Świadomie rozluźnić mięśnie dłoni i twarzy
Nagłe uczucie gorąca na twarzy Rozszerzenie naczyń krwionośnych, skok ciśnienia Napić się zimnej wody lub otworzyć okno
Widzenie tunelowe Zawężenie uwagi przez ciało migdałowate tylko na zagrożeniu Rozejrzeć się na boki, policzyć 5 przedmiotów w pokoju

Zwróćcie uwagę na jedną rzecz. Te objawy są powtarzalne u prawie każdego dorosłego człowieka. Różni nas tylko próg ich wyzwalania. U jednych to zaledwie krzywe spojrzenie kasjera. U innych to dopiero zderzenie samochodowe. Praca nad sobą polega na podnoszeniu tego progu.

Dlaczego inteligencja emocjonalna pomaga w samoregulacji?

Inteligencja emocjonalna brzmi jak pojęcie z kiepskich szkoleń motywacyjnych. W rzeczywistości to po prostu zdolność do nazywania stanów fizjologicznych swojego organizmu. Ludzie o niskiej inteligencji emocjonalnej czują dyskomfort i od razu przechodzą do agresji. Nie potrafią rozpoznać, czy są źli, smutni, czy po prostu głodni.

Nazywanie emocji obniża ich intensywność. Badania pokazują, że samo powiedzenie na głos „jestem teraz wściekły bo usunąłeś mój plik” zmniejsza aktywność ośrodków strachu w mózgu. Przekładasz abstrakcyjne, dzikie uczucie na konkretne słowa. Zmuszasz korę mózgową do pracy językową. To dławi panikę u samych podstaw. Brak słownictwa emocjonalnego to prosta droga do wybuchów gniewu i agresji.

Warto tu poruszyć temat uważności, znanej szerzej jako mindfulness. To nie jest siedzenie w kwiecie lotosu. To po prostu brutalne skupienie na tu i teraz. Kiedy myjesz naczynia, myjesz naczynia. Czujesz wodę i płyn. Nie prowadzisz w głowie wyimaginowanych kłótni ze swoim szefem o podwyżkę ani nie stresujesz się tym, co wpisać w tytule przelewu za zaległy czynsz. Przeżuwanie przeszłości i martwienie się o przyszłość to główne generatory przewlekłego stresu i wysokiego kortyzolu.

Jak budować odporność na stres każdego dnia?

Nie da się zbudować dachu bez fundamentów. Jeśli zaniedbasz biologię, żadne techniki psychologiczne ci nie pomogą. Odporność na stres buduje się wtedy, kiedy jesteś spokojny, a nie w trakcie kryzysu. Wtedy jest już po prostu za późno.

Sen to podstawa. Poniżej sześciu godzin snu na dobę twój mózg zaczyna traktować wszystko wokół jako wrogie otoczenie. Dieta pełna cukru powoduje gwałtowne wyrzuty insuliny, co organizm odczytuje jako stres metaboliczny (podobnie destrukcyjnie na układ nerwowy działają ekstremalne stymulanty, takie jak kofeina w proszku do nosa). Dołóż do tego brak ruchu. Aktywność fizyczna to jedyny naturalny sposób na spalenie nadmiaru adrenaliny. Jeśli siedzisz osiem godzin przy biurku, a potem przenosisz się na kanapę, twój układ nerwowy gromadzi napięcie. Idź pobiegać. Uderzaj w worek treningowy (warto przy okazji wiedzieć, do czego służą owijki w sportach walki, aby uniknąć kontuzji nadgarstków). Przerzuć trochę żelastwa na siłowni. Daj ciału ujście.

Co zrobić z natłokiem myśli przed snem?

Kładziesz się do łóżka i nagle twój mózg decyduje się na przeprowadzenie audytu wszystkich błędów, które popełniłeś od 2014 roku. Znasz to uczucie. Ciało jest wyczerpane, ale umysł pędzi z prędkością światła. To klasyczny objaw przebodźcowania.

Wprowadź technikę zrzutu pamięci na papier. Trzymaj notatnik przy łóżku. Zanim zgasisz światło, wypisz wszystkie zadania, problemy i zmartwienia na kartkę. Zrób to w formie brutalnie prostej listy. Mózg jest maszyną do rozwiązywania problemów. Dopóki trzymasz je w głowie, będzie próbował je przetwarzać. Zapisanie ich na fizycznym nośniku daje podświadomości sygnał, że dane zostały zabezpieczone i można wyłączyć procesor. To działa u bez mała prawie osiemdziesięciu procent osób mających problemy z zaśnięciem przez stres w firmie.

Odetnij niebieskie światło. Monitory i ekrany telefonów hamują wydzielanie melatoniny. W sypialni ma być ciemno i chłodno. Temperatura w okolicach 18 stopni Celsjusza ułatwia zasypianie i obniża tętno spoczynkowe.

Jak panować nad emocjami w związku i podczas kłótni?

Relacje partnerskie to poligon doświadczalny dla samoregulacji. Bliskie osoby znają nasze słabe punkty i potrafią w nie uderzyć z chirurgiczną precyzją. W kłótni z partnerem bardzo szybko dochodzi do tak zwanego zalania emocjonalnego. Tętno przekracza 100 uderzeń na minutę. Pojawia się pogarda i chęć zranienia drugiej strony.

Wprowadźcie twardą zasadę przerwy technicznej. Kiedy czujesz, że tracisz panowanie nad słowami, mówisz „stop, potrzebuję 20 minut”. Wychodzisz do innego pokoju. Nie trzaskasz drzwiami. Po prostu zrywasz kontakt wzrokowy i fizyczny. Przez te 20 minut nie wolno ci myśleć o argumentach. Musisz skupić się na uspokojeniu ciała. Wypij wodę. Weź chłodny prysznic. Dopiero gdy tętno wróci do normy, możesz wrócić do rozmowy. Rozwiązywanie konfliktów na wysokim tętnie zawsze kończy się zgliszczami.

To nie są miękkie i przyjemne rady psychologiczne z kolorowych czasopism. To twarde wytyczne oparte na fizjologii układu nerwowego. Jeśli chcesz odzyskać kontrolę nad swoim życiem, przestań ufać swoim pierwszym odruchom w stresie. Zbuduj między bodźcem a reakcją chociaż dwie sekundy przerwy. To w tych dwóch sekundach kryje się cała twoja wolność i inteligencja.

Masz problem z wybuchami w pracy? Przetestuj jutro technikę opóźnienia reakcji i zobacz jak bardzo zmieni się dynamika rozmowy z trudnym klientem. Gwarantuję ci szok poznawczy.

Często zadawane pytania (FAQ)

  • Czy panowanie nad emocjami oznacza brak emocji?
    Absolutnie nie. Oznacza odczuwanie ich w pełni przy jednoczesnym decydowaniu o tym, jak zachowasz się na zewnątrz. To kontrola reakcji, a nie amputacja uczuć.
  • Jak szybko obniżyć wysoki poziom kortyzolu?
    Najszybszym sposobem jest intensywny, krótki wysiłek fizyczny. Zrób 20 pompek albo przebiegnij się po schodach. To spali nagromadzone hormony stresu z krwiobiegu.
  • Dlaczego wybucham złością na bliskich z błahych powodów?
    To zjawisko przeniesienia. Gromadzisz napięcie w pracy, gdzie musisz się kontrolować. Wracasz do domu, gdzie czujesz się bezpiecznie, i twój układ nerwowy zrzuca tam cały zebrany ładunek pod byle pretekstem.
  • Czy picie melisy naprawdę uspokaja nerwy?
    Zioła działają łagodnie i długofalowo. W momencie ostrego ataku paniki lub szału herbatka ziołowa nie ma szans przebić się przez zaporę z adrenaliny. Służy raczej do wieczornego wyciszania.
  • Co zrobić, gdy pracownik wpada w histerię w biurze?
    Nie każ mu się uspokajać. Mówienie „uspokój się” działa jak płachta na byka. Zamiast tego zniż głos, mów powoli i zadaj konkretne, techniczne pytanie wymagające logicznego myślenia by aktywować korę przedczołową.
  • Jak oddychanie wpływa na nasz mózg w stresie?
    Wydłużony wydech stymuluje nerw błędny, który fizycznie wymusza na sercu spowolnienie rytmu. To sprzężenie zwrotne. Spokojne serce wysyła do mózgu sygnał o braku zagrożenia z zewnątrz.

Bibliografia

1. Polskie Towarzystwo Psychologiczne – https://ptp.org.pl
2. Instytut Psychologii Zdrowia – https://www.ipz.edu.pl
3. Główny Urząd Statystyczny – https://stat.gov.pl
4. Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej – https://ncez.pzh.gov.pl

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy