Pralnia chemiczna czy pralka? Sprawdź, zanim zniszczysz płaszcz

5 minut czytania

Marzec kończy sezon kurtek, a wełniane płaszcze wędrują do pokrowców prosto z wieszaka w przedpokoju. Pół roku później wyjmujemy je z plamą, której wcześniej tam nie było, i z zapachem, który nie schodzi po dwóch dniach na balkonie. Sól drogowa, tłuszcz z kołnierza i resztki antyperspirantu przez lato zdążą związać się z włóknem tak mocno, że żaden domowy sposób już ich nie ruszy.

Pralnia chemiczna a pranie w domu – czego nie wybaczy pralka

Przekreślone kółko na metce to nie sugestia producenta, tylko ostrzeżenie, że tkanina nie zniesie kontaktu z wodą i detergentem. Wełna po praniu w czterdziestu stopniach kurczy się nieodwracalnie – sfilcowane łuski nie wrócą do pierwotnego układu, choćby ktoś radził moczenie w odżywce do włosów. Z klejonymi ramionami marynarek jest podobnie: woda rozpuszcza klej, materiał odchodzi od podszewki i garnitur nadaje się już tylko do przeróbki.

Pralnia chemiczna pracuje na rozpuszczalnikach, które wyciągają tłuszcz, nie naruszając splotu. Skóra, zamsz, jedwab, plisowane spódnice, sukienki z aplikacjami trafiają tam nie dla świętego spokoju, tylko dlatego, że inaczej się ich nie doczyści.

Koszt bywa argumentem przeciw, dopóki nie zestawi się go z ceną nowego płaszcza. Za czyszczenie wełnianego okrycia płaci się mniej więcej tyle, co za dwa bilety do kina, a dobrze utrzymany płaszcz chodzi po pięć czy siedem sezonów. Zniszczony w pralce kończy karierę po jednym błędzie przy ustawianiu programu.

a stack of folded shirts sitting on top of a blue table

Czyszczenie kurtki puchowej bez utraty ciepła

Puch traci właściwości grzewcze, gdy oblepi go tłuszcz z ciała. Pióra sklejają się, przestają zatrzymywać powietrze i kurtka po dwóch sezonach grzeje tak, jakby była o połowę cieńsza. Pranie w domowej pralce często kończy się gorzej niż brud: puch zbija się w twarde grudki po jednej stronie komory, a rozbicie ich później graniczy z cudem.

Profesjonalne czyszczenie kurtki puchowej opiera się na łagodnym środku o neutralnym pH i długim suszeniu w niskiej temperaturze, z bębnem pracującym wolno. Osobna sprawa to membrany. Kurtka z Gore-Texem po każdym praniu traci powłokę hydrofobową i wymaga ponownej impregnacji – bez tego materiał zewnętrzny nasiąka, membrana przestaje odprowadzać parę i człowiek robi się mokry od środka.

Pranie dywanów i zasłon – o tym zapominamy najczęściej

Zasłony wiszą latami i chłoną wszystko: tłuszcz z kuchni, dym, kurz z ulicy. Zdejmuje się je zwykle przy okazji malowania, czyli raz na kilka lat. Dywan ma gorzej, bo zbiera to samo, a dodatkowo chodzi się po nim w butach.

Pranie dywanów metodą ekstrakcyjną wyciąga zabrudzenie z głębi runa razem z wodą, zamiast rozprowadzać je po powierzchni. Przy wełnie ma to znaczenie podwójne – zbyt agresywny detergent rozjaśni barwnik i zostawi jasną smugę, której nie da się już cofnąć. Plamy po zwierzętach wymagają środków enzymatycznych rozkładających mocznik, bo zwykły szampon jedynie maskuje zapach na tydzień lub dwa.

Po praniu liczy się jeszcze suszenie. Dywan zwinięty w rulon, gdy runo zostało wilgotne u podstawy, po trzech dniach pachnie piwnicą, a w spodzie potrafi pojawić się pleśń, która zostawia szare cienie widoczne pod światło. W pralni suszy się go rozłożonego, w przewiewie, czasem z dogrzewaniem – w mieszkaniu trudno powtórzyć takie warunki, zwłaszcza przy większym rozmiarze.

a laundry room with a washing machine and a laundry basket

Usługi pralni – jak przygotować rzeczy przed oddaniem

Kieszenie warto opróżnić do końca, łącznie z paragonami i chusteczkami, które w rozpuszczalniku rozpadną się na strzępy przyklejone do podszewki. Jeśli na ubraniu jest plama, dobrze powiedzieć przy przyjęciu, skąd się wzięła i ile ma dni. Czerwone wino, tłuszcz, krew i pasta z długopisu usuwa się zupełnie inaczej, a przyjmujący nie zgadnie tego z wyglądu.

Największą szkodę robi zwykle samodzielne wywabianie. Tarcie mokrą ściereczką wciera brud głębiej, a plama potraktowana wodą utlenioną albo octem potrafi utrwalić się na dobre i wtedy nawet dobra pralnia rozkłada ręce.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o usługach pralni, odwiedź stronę Czysto, gdzie znajdziesz szczegółowe informacje na temat oferty.

Terminy zależą od sezonu. Po świętach i na przełomie marca z kwietniem ruch rośnie, więc na płaszcz czeka się dłużej niż zwykle. Jeśli interesuje Cię lokalizacja najbliższej pralni, możesz sprawdzić dostępne oddziały Czysto i wybrać dogodny punkt.

Rzeczy odebrane z pralni najlepiej wyjąć z folii, zanim trafią do szafy. Worek chroni w drodze do domu, ale zamknięty na kilka miesięcy zatrzymuje wilgoć i resztki rozpuszczalnika, przez co tkanina łapie zapach stęchlizny. Wieszak drewniany, pokrowiec z bawełny i trochę miejsca między ubraniami wystarczą, by płaszcz wrócił jesienią w takim stanie, w jakim go oddawaliśmy.

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy