Naszyjnik z pereł – biżuteria na każdą okazję

9 minut czytania

Naszyjnik z pereł to symbol, który jest rozumiany natychmiast – przez kobietę w biurze i przez tę w operowej loży, przez dwudziestolatkę i przez dojrzałą elegancką panią. To bodaj jedyna biżuteria, która komunikuje klasę i zamiłowanie do ponadczasowej elegancji bez zbędnych słów.

Ta oczywistość sprawia, że wiele kobiet traktuje sznur pereł jak rekwizyt na specjalne okazje – coś, co wyciąga się z pudełka raz na kilka lat. To błąd. Naprawdę piękne perły, są też zaskakująco wszechstronne. Pasują do dżinsów równie dobrze jak do wieczorowej sukni.

W tym artykule opowiemy jak nosić naszyjnik z pereł – w pracy, na weselu, na co dzień i na wielkich wyjściach.

Naszyjnik z pereł w pracy – klasyka, która działa

Zacznijmy od kontekstu, w którym perły działają być może najmocniej, a jednocześnie są najczęściej pomijane: od biura.

Naszyjnik z pereł w środowisku zawodowym mówi otoczeniu, że jego właścicielka rozumie, czym jest profesjonalna elegancja. Jest dodatkiem bardzo klasycznym, wręcz konserwatywnym, co w biznesie jest zaletą. Pasuje do każdego stroju i nie narzuca żadnego stylu. Jest zauważalny, ale nie krzykliwy.

Do stroju biurowego najlepiej sprawdza się naszyjnik Princessa, czyli sznur o długości około 45 cm, kończący się przy obojczykach. To najbardziej uniwersalna długość, która nadaje się na wszystkie okazje. Leży płasko, nie koliduje z kołnierzykiem koszuli, nie plącze się przy pracy z komputerem. Perły w rozmiarze 7–8 mm są wyraźnie widoczne, ale nie przytłaczają.

Do garniturowej koszuli lub bluzki z dekoltem V – naszyjnik Princessa wyśmienicie kadruje twarz i porządkuje całość stylizacji. Do marynarki z kołnierzykiem – można go nosić pod spodem lub na zewnątrz, w zależności od charakteru spotkania.

Klasyką będzie tu naszyjnik z pereł Akoya wysokiej klasy. Naprawdę dobre Akoya nie mają sobie równych wśród pereł.

Na wesele – dlaczego perły są tu niezastąpione?

Wesele to jedno z tych wydarzeń, na które szykujemy się szczególnie starannie. Dodatki wybieramy tak, aby wyglądać elegancko, ale nie przyćmiewać panny młodej. Biżuterie musi być odpowiednia do kreacji, ale nie może być zbyt ozdobna. I musi przetrwać od ceremonii przez obiad po taniec – czyli wiele godzin w różnych okolicznościach.

Naszyjnik z pereł zdaje ten egzamin bez trudu.

Do sukienki lub kreacji wieczorowej dobrze sprawdza się Princessa lub Matinee (około 50 cm długości). Matinee układa się niżej co przy sukniach z głębszym dekoltem daje efekt bardzo elegancki – perły wypełniają jego przestrzeń.

Do stylizacji bardziej klasycznych świetnie sprawdza się długi naszyjnik Opera (ok. 50 cm), noszony jako pojedynczy sznur. Luźno opadające perły przy sukni z prostym krojem to zestawienie, które wygląda i klasycznie, i współcześnie.

Unikajmy jednak nadmiaru – do naszyjnika z pereł nie zakładajmy innej krzykliwej biżuterii. Perły lubią przestrzeń i najlepiej prezentują się nie mając „hałaśliwej” konkurencji.

Na co dzień – perły z dżinsami i białą koszulą

Taka kombinacja jest jedną z najczęściej wybieranych w modzie ostatnich dekad.

Audrey Hepburn nosiła perły ze swetrami i spodniami. Francesa Kelly – z casualowymi koszulami. Współczesne it-girls z kręgów mody – z oversizowymi bluzami i sneakersami. Perły zestawione z czymś nieoczekiwanym tracą swoją sztywność i zyskują coś znacznie ciekawszego: luz. Niewymuszoną elegancję, która jest trudna do osiągnięcia czymkolwiek innym.

Najlepsze zestawienia codzienne z naszyjnikiem z pereł:

  • Biała koszula + dżinsy + Princessa. Absolutna klasyka. Prosta, trochę niedbała, a jednocześnie bardzo elegancka. Działa w każdym wieku.
  • Czarny golf + krótki Choker. Efekt jest dramatyczny i nowoczesny. Golf „podnosi” szyję, a perły ją wieńczą. Minimalistyczny styl, maksymalny efekt.
  • Trencz + długi naszyjnik z pereł (Opera lub Rope) noszony luźno. Nieco bardziej wyrafinowana wersja codzienności. Długie perły przy casualowym płaszczu to połączenie, które wygląda bardzo europejsko.
  • Lniana sukienka + Princessa. Letni klasyk – perły świetnie uzupełniają naturalność i lekkość lnu.

Kluczem do codziennego noszenia pereł jest jedno: nie traktować ich jak czegoś wyjątkowego. Zakładasz i wychodzisz. Oto i cała filozofia.

Na wielkie wyjście – kiedy perły mogą wszystko

Opera, teatr, galowy obiad, wernisaż, gala firmowa – tu perły mogą rozwinąć skrzydła w pełni.

Na naprawdę uroczyste okazje warto sięgnąć po coś wyjątkowego. Naszyjnik z pereł Akoya w rozmiarze 8,5–9,5 mm lub większym to biżuteria, która przyciąga wzrok z odległości kilku metrów – szczególnie, jeśli perły będą naprawdę wysokiej jakości. Najlepsze perły mają połysk, który jest widoczny nawet przy słabym oświetleniu sali. To nie przypadek, że właśnie duże, doskonałe Akoya były biżuterią wybieraną przez pierwsze damy na oficjalnych przyjęciach dyplomatycznych.

Na uroczyste okazje świetnie sprawdza się też długi naszyjnik z pereł Opera lub Rope noszony podwójnie lub potrójnie – sznur owinięty kilkukrotnie wokół szyi tworzy efekt kolii, który jest bardzo formalny i bardzo efektowny. Ta sama biżuteria, zupełnie inny charakter.

Do wieczorowych kreacji z odkrytymi ramionami i plecami – długie sznury pereł noszono historycznie ze swobodną elegancją, pozwalając im opadać po plecach. Ten sposób noszenia, popularny w stylistykach lat dwudziestych, przeżywa renesans i wygląda znakomicie.

Jak długość naszyjnika zmienia całość?

Długość to jedna z kluczowych decyzji przy wyborze naszyjnika z pereł – i to ona w dużej mierze decyduje o tym, jak biżuteria wpływa na sylwetkę.

Choker (około 40 cm) – podkreśla szyję, przyciąga wzrok ku twarzy. Idealny dla kobiet o smukłej szyi.

Princessa (około 45 cm) – długość najbardziej uniwersalna. Kadruje twarz, leży płasko, pasuje do wszystkiego. To podstawa biżuterii perłowej.

Matinee (około 50 cm) – wydłuża sylwetkę, doskonała dla kobiet niższych lub o krąglejszych kształtach. Świetna do strojów biznesowych i wieczorowych.

Opera (około 90 cm) – wszechstronna: jako jeden sznur casualowo-elegancka, podwójnie owinięta – formalna i teatralna, zawiązana w supeł – nowoczesna.

Rope (około 120 cm) – potęguje efekt, który tworzy Opera pozwalając na potrójne owinięcie wokół szyi, lub swobodne noszenie w różnych stylizacjach

Gdzie kupić naszyjnik z pereł wart noszenia?

Pisząc o wszechstronności pereł, piszemy o perłach naprawdę pięknych. I tu leży problem – rynek jest pełen sznurów kamieni, które wyglądają jak perły, ale nie mają ich blasku, ich głębi, ich siły.

Dobry naszyjnik z pereł to taki, w którym perły mają połysk lustrzany – odbiją twarz, okno za nią, kontury dłoni trzymającej sznur. Perły o połysku słabym, mlecznym, rozmazanym – nie mają tej mocy. Nie będą działać w biurze, na weselu ani na co dzień. Będą po prostu leżeć.

Niestety nie jest łatwo znaleźć takie perły w sklepach, gdyż są one biżuterią rzadką i dość kosztowną. W Polsce miejscem, gdzie można kupić naszyjnik z pereł o naprawdę wysokiej jakości, jest Gemlord.pl – sklep prowadzony przez dyplomowanego rzeczoznawcę pereł. To miejsce dla tych, którzy szukają pereł, które naprawdę działają – w każdej okazji i przez wiele lat.

Jeden naszyjnik, wiele wcieleń

Naszyjnik z pereł to rzadkość w świecie biżuterii: coś, co można nosić na komunię i na wesele, do biura i na galę, z dżinsami i z wieczorową suknią. Żaden inny klejnot nie ma tej uniwersalności.

Ale żeby ta wszechstronność działała, perły muszą być naprawdę piękne. Tanie, mdłe, perły bez połysku lub też plastikowe imitacje pereł nie pasują nigdzie – ani do sukni, ani do dżinsów. Perły o doskonałym połysku pasują wszędzie.

Dlatego warto raz kupić dobrze. I nosić przez całe życie.

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy