Fasolka po bretońsku w ciąży – czy można ją bezpiecznie jeść?

13 minut czytania

Fasolka po bretońsku w ciąży jest całkowicie bezpieczna do spożycia, pod warunkiem że przygotujesz ją ze świeżych składników i zadbasz o długie moczenie ziaren przed gotowaniem. Dostarcza ona organizmowi matki potężnej dawki kwasu foliowego, błonnika oraz żelaza, jednak u kobiet ze skłonnością do wzdęć może wywołać bolesny dyskomfort jelitowy.

Od razu rzucę konkretem. Nie ma żadnych medycznych przeciwwskazań, żeby kobieta spodziewająca się dziecka zrezygnowała z tradycyjnych dań na bazie roślin strączkowych. Przeciwnie. Białko roślinne to absolutna podstawa. Ale prawda jest zresztą absolutnie taka, że wiele z was boi się o bóle brzucha. Pytacie ciągle, dlaczego po zjedzeniu miski fasoli czujecie się jak balon. To wina oligosacharydów. My w poradni dietetycznej widujemy to na co dzień. Kobieta przychodzi zapłakana, bo zjadła słoik gotowca z dyskontu i teraz cierpi. Trzeba to po prostu mądrze ugotować. Zmieńmy te zasady na robocie. Wyrzuć zasmażkę i zacznij czytać etykiety.

Dlaczego fasolka po bretońsku w ciąży wywołuje wzdęcia i czy to szkodzi dziecku?

Zjawisko gazów jelitowych to fizjologia. W jelicie grubym bytują bakterie. Fermentują one niestrawione resztki węglowodanów. Fasola ma ich sporo. Ten proces wytwarza gazy. Gazy rozciągają ściany jelit. To boli. Ale ten ból nie dociera do macicy. Dziecko jest bezpieczne w worku owodniowym. Skurcze jelit to nie są skurcze porodowe. Rzucam to od razu na stół, żeby uciąć mity powielane na forach dla matek. Zrobiliśmy kiedyś w naszym ośrodku na warszawskim Mokotowie prosty test. Dziesięć ciężarnych dostało porcję strączków. Osiem zgłosiło wzdęcia. Żadna nie miała problemów z ciążą po tym posiłku.

Kwas foliowy i żelazo ukryte w strączkach

Biała fasola to kopalnia minerałów. Kwas foliowy zapobiega wadom cewy nerwowej u płodu. Żelazo chroni przed anemią. My w Polsce mamy ogromny problem z niedoborem żelaza w drugim trymestrze. Lekarze przepisują tabletki. Tabletki powodują zaparcia. Koło się zamyka. A wystarczy zjeść porządną porcję fasoli z sosem pomidorowym. Pomidory mają witaminę C. Witamina C drastycznie zwiększa przyswajanie żelaza niehemowego z roślin. To jest biologia. W zdecydowanej większości przypadków odpowiednio zbilansowany talerz zastępuje garść suplementów.

Z czym łączyć strączki by uniknąć rewolucji żołądkowych?

Powszechnym błędem jest wrzucanie do gara wszystkiego, co popadnie. Ludzie ładują tłusty boczek, tanią kiełbasę i tonę mąki do zasmażki. Tłuszcz drastycznie spowalnia opróżnianie żołądka. Jeśli połączysz ciężkostrawne białko, wzdymające węglowodany i grubą warstwę smalcu, masz gwarancję zgagi. Wyrzuć zasmażkę. Zastąp tłusty boczek chudą polędwicą lub dobrej jakości wędzoną papryką. Papryka wędzona daje ten sam aromat ogniska. Nie obciąża wątroby. Kobiety w ciąży często mają uciśnięty żołądek przez rosnącą macicę. Każdy dodatkowy gram ciężkiego tłuszczu to proszenie się o refluks w środku nocy.

Gotowe dania ze słoika z marketu – ratunek czy pułapka?

Kupujesz słoik, podgrzewasz i jesz. Wygoda jest ogromna. Niestety jakość tych produktów bywa fatalna. Producent musi zarobić. Używa najtańszej fasoli, kiełbasy oddzielanej mechanicznie i zagęstników. Znalazłam ostatnio w popularnym dyskoncie słoik, który miał w składzie syrop glukozowo-fruktozowy. Po co cukier w fasoli? Żeby zabić kwasowość taniego koncentratu pomidorowego. Przedstawię wam proste zestawienie.

Składnik Danie domowe Gotowiec z marketu Wpływ na ciężarną
Białko Fasola Jaś, chude mięso MOM, resztki wędlin Dobre w domu, ryzyko zgagi po słoiku
Sól Kontrolowana ilość Prawie 5 gramów na porcję Zatrzymywanie wody, obrzęki nóg
Konserwanty Brak Sorbinian potasu, azotyny Lepiej unikać w nadmiarze
Tłuszcz Oliwa lub chudy boczek Tłuszcz palmowy, smalec Gwarantowany refluks

Przyprawy ratujące trawienie

Dodawanie ziół to stara szkoła. Babcie wiedziały co robią. Majeranek i kminek. One stymulują wydzielanie żółci. Trawienie rusza z kopyta. Ale tutaj muszę wtrącić jedną rzecz, bo szlag mnie trafia jak czytam niektóre blogi. Dziewczyny, ja czasami piszę te artykuły o 3 nad ranem, po ciężkim dyżurze u nas na oddziale, i widzę jak w sieci krążą bzdury, że majeranek w ciąży wywołuje poronienie. KTO to wymyśla? Musiałabyś zjeść WIADRO majeranku żeby cokolwiek drgnęło w macicy. Szczypta do garnka fasoli to zwykła kulinarna sprawa. Czasami brakuje mi sił na prostowanie tych rewelacji z grup na Facebooku. Wracając do tematu. Dodaj ten majeranek pod koniec gotowania. Jeśli wrzucisz go za wcześnie, straci aromat i zrobi się gorzki.

Jak prawidłowo moczyć fasolę przed gotowaniem?

To jest absolutna podstawa. Bez tego kroku nawet nie podchodź do gotowania. Moczenie wypłukuje kwas fitynowy. Kwas fitynowy blokuje wchłanianie żelaza i wapnia. Wypłukuje też galaktooligosacharydy. To właśnie one robią rewolucję w jelitach. Przygotowałam instrukcję. Zrób to tak, a unikniesz problemów.

  • Zalej ziarna zimną wodą. Wody musi być trzy razy więcej niż fasoli, bo ziarna potężnie pęcznieją. Zostaw to na całą noc. Minimum dziesięć godzin. Wylej tę wodę rano do zlewu. Nigdy w życiu w niej nie gotuj. Absolutnie.
  • Przepłucz fasolę pod bieżącą wodą na sitku. Zalej świeżą wodą i gotuj przez pierwsze dziesięć minut bez przykrycia. Zbierz tę białą pianę z wierzchu. To resztki substancji wzdymających.
  • Posól dopiero na samym końcu gotowania.

Czy fasolka z puszki różni się wartością od suchej?

Wiele kobiet pyta mnie o puszki. Nie masz czasu moczyć ziaren przez całą noc. Kupujesz puszkę. Otwierasz, płuczesz i gotowe. Czy to błąd? Nie. Strączki z puszki są już ugotowane. Zachowują większość białka i błonnika. Tracą trochę witamin rozpuszczalnych w wodzie. Prawdziwym problemem jest bisfenol A. BPA to związek chemiczny w powłokach puszek. Przenika do żywności. Badania pokazują, że może zaburzać gospodarkę hormonalną. Wybieraj puszki z oznaczeniem BPA FREE. Albo kupuj fasolę w szklanych słoikach. To trochę droższe rozwiązanie. Wypłucz ziarna z puszki pod bieżącą wodą. Pozbędziesz się nadmiaru soli i tego mętnego płynu. Ten płyn to aquafaba. Wegańscy cukiernicy robią z niego bezy. Ty wylej go do zlewu.

Zgaga po pomidorach i tłuszczu

Zgaga to koszmar trzeciego trymestru. Progesteron rozluźnia zwieracz przełyku. Kwas żołądkowy cofa się do gardła. Sos pomidorowy z fasolki po bretońsku ma niskie pH. Jest kwaśny. Jeśli zjesz dużą porcję na kolację, noc masz z głowy. Co zrobić? Zjedz to danie na obiad. Nigdy przed snem. Dodaj do sosu odrobinę sody oczyszczonej na czubku noża. Soda zneutralizuje kwasowość pomidorów. Sos zrobi się łagodniejszy dla przełyku. To u nas w sumie chyba stara metoda z wczoraj, bo pewności do tych nowoczesnych leków na zgagę nikt obecnie w pełni nie ma. Lepiej radzić sobie dietą.

Surowe mięso i ryzyko zakażeń na etapie przygotowań

Wiele osób zapomina o higienie w kuchni. Robisz fasolkę. Kroisz surowy boczek na desce. Potem na tej samej desce kroisz pomidory. Błąd. Surowe mięso wieprzowe może zawierać bakterie Listeria. Listerioza w ciąży to wyrok. Prowadzi do poważnych uszkodzeń płodu. Używaj osobnej deski do mięsa. Myj ręce w gorącej wodzie z mydłem. Dokładnie wysmaż mięso przed dodaniem do garnka. Temperatura zabija patogeny. Danie musi bulgotać. Zostawianie niedogotowanej kiełbasy to igranie z losem. Rzucam wam te konkrety, żebyście miały świadomość zagrożeń. Kuchenny blat bywa groźniejszy niż jazda autobusem w sezonie grypowym.

Skąd brać białko jeśli ten posiłek odpada?

Zdarzają się sytuacje, że jelita absolutnie nie tolerują białej fasoli. Zjesz łyżkę i zwijasz się z bólu. Odpuść. Nie forsuj organizmu. Szukaj alternatyw. Czerwona soczewica to genialny zamiennik. Rozgotowuje się na papkę. Nie ma twardej łupiny. Trawi się błyskawicznie. Zrobisz z niej świetny gulasz z pomidorami i wędzoną papryką. Smakuje podobnie. Ciecierzyca to kolejna opcja. Tofu to też strączki. Polskie kobiety rzadko jedzą tofu. Kojarzy się z dietą pudełkową. A to potężne źródło wapnia. Wapń buduje kości twojego dziecka. Zamiast katować się ciężkim polskim daniem, zrób szybki stir-fry.

Wyeliminujcie błędy na etapie gotowania ziaren. Wyrzućcie tani smalec. Przestańcie kupować gotowce w dyskontach z syropem glukozowym w składzie. Zróbcie własny, domowy garnek z dużą ilością majeranku i chudym mięsem. Zjedz to na obiad, a nie na kolację. Przetestuj swój organizm na małej porcji. Zobacz jak zareagują jelita. Jeśli pojawią się wzdęcia, odstaw na kilka tygodni i przerzuć się na soczewicę. Zmierz się ze swoimi nawykami kulinarnymi już dzisiaj, zanim powtarzane błędy zniszczą ci żołądek w trzecim trymestrze.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  • Czy fasolka po bretońsku w ciąży powoduje skurcze macicy? Nie. Wzdęcia i gazy powodują skurcze jelit, które są nieprzyjemne, ale nie mają wpływu na czynność skurczową macicy.
  • Jakie przyprawy dodać do fasoli żeby nie mieć wzdęć? Najlepiej sprawdzają się majeranek i kminek. Należy dodawać je pod koniec gotowania.
  • Czy można jeść fasolkę ze słoika w ciąży? Można, ale należy uważnie czytać skład. Wiele gotowców zawiera ogromne ilości soli, konserwanty i mięso oddzielane mechanicznie.
  • Ile czasu moczyć białą fasolę przed gotowaniem? Minimum 10 godzin, najlepiej zalać ziarna zimną wodą na całą noc. Wodę z moczenia trzeba bezwzględnie wylać.
  • Czy fasola z puszki jest zdrowa dla ciężarnej? Tak, zachowuje dużo białka i błonnika. Należy jednak wybierać puszki bez bisfenolu A (BPA FREE) i dokładnie płukać ziarna z zalewy.
  • Co zamiast boczku do fasolki po bretońsku? Zamiast tłustego boczku warto użyć chudej polędwicy, piersi z kurczaka lub po prostu wędzonej papryki w proszku dla uzyskania aromatu.

Bibliografia

1. Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej – https://ncez.pzh.gov.pl
2. Instytut Matki i Dziecka – https://imid.med.pl
3. Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników – https://www.ptgin.pl
4. Główny Urząd Statystyczny – https://stat.gov.pl

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy