Wraz ze wzrostem sprzedaży rośnie również skala operacji logistycznych. Więcej zamówień oznacza większy magazyn, więcej pracowników, wyższe wymagania technologiczne i konieczność radzenia sobie z okresowymi pikami. W pewnym momencie firma może dojść do etapu, w którym dalsze rozwijanie własnej logistyki przestaje być najbardziej efektywnym rozwiązaniem.
Nie istnieje jeden wolumen zamówień, po którego przekroczeniu należy zdecydować się na outsourcing fulfillmentu. Są jednak sygnały, które powinny skłonić firmę do przeliczenia obecnego modelu.
1. Zaczyna brakować miejsca w magazynie
Rosnąca liczba produktów i zamówień powoduje, że dotychczasowa powierzchnia przestaje wystarczać. Firma staje przed decyzją o wynajęciu większego magazynu lub inwestycji we własną infrastrukturę. Warto wtedy policzyć nie tylko koszt dodatkowych metrów, ale całego rozwiązania potrzebnego do dalszego wzrostu.
2. Piki sprzedażowe stają się problemem
Black Friday, święta czy duża kampania mogą oznaczać kilkukrotny wzrost liczby zamówień. Jeśli za każdym razem trzeba zatrudniać dodatkowe osoby, organizować powierzchnię i reorganizować pracę magazynu, obecny model może nie być wystarczająco skalowalny.
3. Koszty stałe są wysokie niezależnie od sprzedaży
Własny magazyn generuje koszty również wtedy, gdy wolumen zamówień spada. Powierzchnia, pracownicy, systemy czy wyposażenie pozostają kosztami stałymi. Przy dużej sezonowości możliwość zamiany części kosztów stałych na zmienne może mieć duże znaczenie dla rentowności operacji.
4. Rośnie liczba błędów
Wraz ze skalą mogą pojawić się pomyłki w kompletacji, opóźnienia czy uszkodzenia. Problem zaczyna być szczególnie istotny, kiedy przestaje dotyczyć wyłącznie magazynu, a zaczyna wpływać na liczbę reklamacji, kontaktów z Customer Service i oceny wystawiane przez klientów.
5. Dalszy rozwój wymaga dużych inwestycji
Większy magazyn, WMS, automatyzacja czy nowe stanowiska kompletacyjne oznaczają kolejne nakłady. W takim momencie warto porównać koszt inwestycji we własną logistykę z dostępem do infrastruktury i automatyzacji logistycznej oferowanej przez operatora.
6. Zwroty czekają, bo priorytetem są zamówienia
To częsty problem szczególnie podczas peaków. Zespół koncentruje się na wysyłce nowych zamówień, a zwrócone produkty czekają na weryfikację i ponowne wprowadzenie do zapasu. Tymczasem każdy taki produkt to towar, którego w tym czasie nie można ponownie sprzedać.
7. Zarząd zaczyna zajmować się logistyką zamiast rozwojem biznesu
To jeden z mniej oczywistych, ale ważnych sygnałów. Jeśli zarząd lub osoby odpowiedzialne za sprzedaż coraz więcej czasu poświęcają na braki kadrowe w magazynie, przewoźników, powierzchnię czy problemy z realizacją zamówień, logistyka zaczyna odciągać organizację od jej podstawowego biznesu.
Outsourcing nie jest rozwiązaniem dla każdej firmy. Jeśli jednak kilka z powyższych problemów występuje jednocześnie, warto przynajmniej przeanalizować obecny model i sprawdzić, kiedy warto zdecydować się na fulfillment. Czasem dalsza rozbudowa własnej logistyki będzie najlepszym rozwiązaniem, a czasem bardziej opłacalne okaże się wykorzystanie infrastruktury i zasobów zewnętrznego operatora.
































