Świeże figi można jeść w całości, razem z cienką skórką i drobnymi pestkami wewnątrz, po uprzednim odcięciu twardego ogonka. Jeśli wolisz je obierać, wystarczy naciąć owoc na krzyż od góry i delikatnie ściągnąć skórkę palcami w dół. Jak jeść świeże figi, jak je obierać to pytania, które powracają każdego roku późnym latem. Ludzie kupują te owoce pod wpływem impulsu w markecie. Przynoszą je do domu. Kładą na blacie. I nagle pojawia się problem z ich obsługą. Prawda jest zresztą absolutnie taka, że większość konsumentów niepotrzebnie komplikuje sprawę. Szukają dziwnych metod. Zastanawiają się nad użyciem obieraczek do ziemniaków. Zupełnie bez sensu. Wystarczą własne dłonie i najzwyklejszy nóż kuchenny z krótkim ostrzem. Owoce Ficus carica są bardzo delikatne w dotyku. Wymagają szybkiej i zdecydowanej reakcji tuż po zakupie.
- Czy świeże figi trzeba obierać przed zjedzeniem?
- Jak krok po kroku obrać świeżą figę?
- Jak sprawdzić, czy figa jest dojrzała i gotowa do spożycia?
- Z czym najlepiej łączyć świeże figi w kuchni?
- Ile kalorii mają świeże figi i czy są zdrowe?
- Jak długo i gdzie przechowywać świeże figi w domu?
- Dlaczego figi pękają i czy można je wtedy zjeść?
Miąższ figi jest miękki, lepki i pełen małych, chrupiących nasionek. Skórka bywa lekko omszona. Czasami ma purpurowy, czasem zielonkawy odcień. Różnice zależą wyłącznie od odmiany, na którą trafisz na stoisku. Figi tureckie, często duże i ciemne, mają grubszą powłokę zewnętrzną. Z kolei małe, zielone odmiany z basenu Morza Śródziemnego charakteryzują się skórką cienką jak papier. Zrozumienie tych różnic to podstawa. Jeśli wiesz, z jakim owocem masz do czynienia, od razu wiesz, jak z nim postępować w kuchni. Odpowiednie przygotowanie owocu determinuje jego ostateczny smak na talerzu.
Czy świeże figi trzeba obierać przed zjedzeniem?
Nie. Zdecydowana większość ludzi je figi ze skórką. To całkowicie bezpieczne i jadalne. Skórka zawiera najwięcej błonnika pokarmowego i przeciwutleniaczy, które nadają owocom ich ciemną, głęboką barwę. Pozbywanie się jej to po prostu wyrzucanie dobrych składników odżywczych do kosza. Wyjątkiem są sytuacje, gdy kupujesz owoce z grubą, twardą i wyraźnie szorstką powłoką. Wtedy jedzenie całości bywa nieprzyjemne dla podniebienia. W takich przypadkach warto pozbyć się zewnętrznej warstwy. Ja osobiście zawsze jem małe figi w całości. Duże okazy czasami nacinam i wyjadam środek łyżeczką. To najczystsza metoda.
Wiele osób obawia się pestycydów. Myślą, że obranie owocu załatwi sprawę chemii rolniczej. Błąd. Świeże figi są tak miękkie, że wchłaniają wodę i substancje z otoczenia jak gąbka. Jeśli rolnik użył silnych oprysków, chemia i tak jest już w miąższu. Rozwiązaniem jest kupowanie owoców z upraw ekologicznych lub po prostu bardzo dokładne mycie ich pod bieżącą, chłodną wodą. Nigdy nie szoruj fig. Zmiażdżysz je. Wystarczy delikatnie opłukać je w dłoniach tuż przed samym spożyciem. Woda zmyje kurz i naturalny nalot. Wilgotny owoc należy od razu osuszyć papierowym ręcznikiem.
Jak krok po kroku obrać świeżą figę?
Technika obierania zależy od poziomu dojrzałości owocu. Twarde okazy stawiają opór. Zbyt miękkie rozpadają się w palcach. Idealna figa powinna lekko ustępować pod naciskiem kciuka, ale zachowywać swój kształt. Chwytasz owoc jedną dłonią. Drugą ręką, uzbrojoną w ostry nóż, odcinasz sam czubek. Ten twardy ogonek. Wyrzucasz go. Następnie robisz na szczycie nacięcie w kształcie litery X. Nacięcie ma być płytkie. Tylko na grubość skóry. Potem chwytasz za rogi naciętej skórki. Pociągasz w dół ku podstawie. Płatki skóry powinny gładko odejść od lepkiego środka. Zostaje ci w ręku nagi, różowy lub czerwony miąższ. Gotowe.
Zeszłego lata na targu pod Halą Mirowską kupiłem całą skrzynkę ciemnych fig odmiany Black Mission. Chciałem zrobić z nich szybki dżem na niedzielę. Wróciłem do mieszkania, zacząłem obierać pierwszą partię i nagle zorientowałem się, że połowa miąższu zostaje mi na palcach. Skórka odchodziła fatalnie. Owoce były po prostu cholernie przejrzałe i rozlatywały się w dłoniach. Wkurzyłem się. Rzuciłem to wszystko do garnka w całości, razem ze skórkami. Dodałem sok z cytryny i odrobinę cukru. Wyszło genialnie. Skórka całkowicie się rozpadła podczas gotowania. Oddała przetworom piękny, rubinowy kolor. Od tamtej pory w ogóle nie bawię się w obieranie do dżemów, a gotowe przetwory od razu wekuję (warto przy okazji sprawdzić, jak pasteryzować słoiki w piekarniku). Szkoda czasu.
Inna metoda to krojenie na ćwiartki. Omijasz całkowicie proces ściągania skóry. Kładziesz umytą figę na desce. Odcinasz ogonek. Przekrajasz owoc wzdłuż na pół. Potem każdą połówkę jeszcze raz na pół. Dostajesz cztery zgrabne łódeczki. Możesz je chwycić palcami za skórkę i wygryźć środek. Dokładnie tak samo, jak je się kawałki arbuza na pikniku. To świetne rozwiązanie na imprezy. Goście nie brudzą sobie rąk lepkim sokiem. Zostawiają na talerzykach same cienkie łupinki. Proste i higieniczne podejście do serwowania.
Kiedy lepiej zjeść figę ze skórką?
Zawsze wtedy, gdy robisz sałatkę. Pozbawione powłoki owoce rozpadną się w misce pod wpływem dressingu. Zamienią się w nieapetyczną papkę. Skórka trzyma miąższ w ryzach. Kawałki zachowują strukturę. Kiedy grillujesz figi, skóra chroni je przed całkowitym stopieniem się na ruszcie. Wysoka temperatura karmelizuje cukry wewnątrz, a zewnętrzna warstwa staje się chrupiąca. Trzeba tylko uważać na czas. Trzy minuty z każdej strony wystarczą. Położenie na grillu nagiego miąższu skończy się katastrofą i szorowaniem przypalonego rusztu przez godzinę.
Figi o zielonej skórce, takie jak popularna odmiana Kadota, mają powłokę tak delikatną, że praktycznie nie czuć jej podczas żucia. Obieranie ich mija się z celem. Stracisz połowę owocu. W przypadku tych odmian wystarczy odciąć ogonek. Reszta ląduje w ustach. Smak jest miodowy, bardzo słodki. Brak tu wyraźnej cierpkości, którą czasem można wyczuć w ciemnych, fioletowych odmianach. Znajomość gatunku pomaga podjąć decyzję przy blacie roboczym w kuchni.
Jak sprawdzić, czy figa jest dojrzała i gotowa do spożycia?
Dojrzała figa jest miękka, ciężka i lekko pachnie z dołu. Jeśli owoc jest twardy jak kamień, omiń go na stoisku. Figi, w przeciwieństwie do bananów czy awokado, nie dojrzewają po zerwaniu z drzewa. Proces gromadzenia cukrów zatrzymuje się w momencie odcięcia gałązki. Twarda figa z marketu w domu po prostu zgnije, a nie dojrzeje. Nie zmieni smaku na słodszy. Kolor skórki jest sprawą drugorzędną. Zależy od gatunku. Zwracaj uwagę na spód owocu. Tam, gdzie znajduje się mały otwór zwany ostiolą. Jeśli wydobywa się stamtąd kropla gęstego, słodkiego soku, masz przed sobą owoc w idealnym stadium.
Zmarszczki na skórze to dobry znak. Gładka, napięta powłoka świadczy o braku dojrzałości. Kiedy woda zaczyna delikatnie odparowywać, skóra się marszczy. Cukry ulegają koncentracji. Smak staje się intensywny. Nie bój się drobnych pęknięć. Pęknięta figa z widocznym różowym miąższem to często najsłodszy egzemplarz w skrzynce. Trzeba go tylko zjeść natychmiast. Pęknięcie otwiera drogę bakteriom i pleśni. Taki owoc nie przetrwa w lodówce nawet jednego dnia. Kupujesz i jesz po powrocie do domu.
Omijaj szerokim łukiem egzemplarze z białym lub szarym nalotem w okolicach ogonka. To początki pleśni. Ficus carica psuje się błyskawicznie. Kwaśny, fermentujący zapach to sygnał ostrzegawczy. Owoce zaczęły gnić. Naturalny aromat powinien być słodki, z lekko ziemistą, miodową nutą. Jeśli pachną jak tanie wino, nadają się wyłącznie do wyrzucenia. Brak wiedzy w tym temacie prowadzi do rozczarowań kulinarnych i wyrzucania pieniędzy w błoto. Tanie figi z promocji często są już w fazie fermentacji. Uważaj na podejrzanie niskie ceny w dyskontach pod koniec tygodnia.
Z czym najlepiej łączyć świeże figi w kuchni?
Świeże figi mają naturalną, głęboką słodycz, która domaga się przełamania solą, tłuszczem i kwasem. Łączenie ich wyłącznie ze słodkimi kremami to marnowanie potencjału. Stają się wtedy mdłe. W kuchni śródziemnomorskiej owoce te traktuje się często jak warzywa. Podaje się je jako przystawkę przed głównym daniem. Ich lepka tekstura doskonale współgra z chrupiącymi orzechami i kruchym pieczywem. Poniżej przedstawiam zestawienia, które w zdecydowanej większości przypadków gwarantują sukces na talerzu.
Klasyczne, włoskie połączenie to świeża figa i szynka parmeńska. Słodycz owocu zderza się z intensywną słonością długo dojrzewającego mięsa. Kawałek owocu owijasz cienkim plastrem prosciutto i podajesz od razu. Żadnego gotowania. Żadnego skomplikowanego przyprawiania. Ewentualnie kilka kropel gęstego octu balsamicznego z Modeny. Kwasowość octu przecina tłuszcz szynki i podbija miodowy smak miąższu. To przekąska, którą zrobisz w trzy minuty przed przyjściem gości. Wygląda drogo. Smakuje wybornie.
Orzechy włoskie, pekan i pistacje to naturalni sprzymierzeńcy. Figi są miękkie i pozbawione wyraźnego oporu pod zębami. Orzechy dostarczają niezbędnej chrupkości. Pokrój owoce w kostkę. Wymieszaj z prażonymi orzechami włoskimi i odrobiną płynnego miodu (jeśli często po niego sięgasz, sprawdź przy okazji, czy występują skutki uboczne przy piciu wody z miodem). Zjedz to z gęstym jogurtem greckim na śniadanie (do takiej miski świetnie pasują też nasiona, warto jednak wiedzieć, czy len mielony jest szkodliwy i jak poprawnie go przygotować). Tłuszcz z jogurtu spowalnia wchłanianie cukrów. Posiłek daje energię na kilka godzin pracy. Zmieniliśmy te zasady na robocie u nas w biurze. Zamiast drożdżówek, jemy owoce z orzechami. Różnica w skupieniu po godzinie dziesiątej rano jest ogromna.
Jak jeść figi na słono?
Na słono figi pokazują swój prawdziwy charakter. Zrób prostą sałatkę. Rukola, pokrojone w ósemki figi, garść pestek granatu i prosty winegret na bazie oliwy i soku z cytryny. Gorycz rukoli balansuje poziom cukru w owocach. Granat daje chrupkość i dodatkowy kwas. Możesz dorzucić do tego cienkie plastry pieczonej wołowiny. Owoce świetnie sprawdzają się jako dodatek do ciężkich mięs. Duszona wieprzowina czy pieczona kaczka zyskują na lekkości, gdy sos wzbogacisz o ćwiartki fig dodane na dziesięć minut przed końcem obróbki termicznej – do takich dań świetnie pasują również pieczone warzywa korzeniowe, dlatego warto wiedzieć, jak piec buraki, by zachowały pełnię smaku.
Pizza to kolejne świetne zastosowanie. Zapomnij o ananasie. Cienkie ciasto posmaruj oliwą z czosnkiem. Rozłóż plastry świeżych fig, kawałki koziego sera i gałązki świeżego rozmarynu. Upiecz na kamieniu w wysokiej temperaturze. Po wyciągnięciu z pieca polej lekko miodem z dodatkiem płatków chili. Ostre, słodkie, słone i ziołowe nuty uderzają w podniebienie jednocześnie. To danie zbiera świetne recenzje na domowych kolacjach. Wymaga odwagi od osób przyzwyczajonych do tradycyjnej capricciosy. Zazwyczaj po pierwszym kęsie znikają wszelkie uprzedzenia.
Jakie sery pasują do świeżych fig?
Nie każdy nabiał pasuje do tego owocu. Potrzebujesz serów o wyrazistym, ostrym lub mocno słonym profilu. Delikatna mozzarella zniknie przytłoczona słodyczą miąższu. Wybieraj sery z niebieską pleśnią. Gorgonzola piccante, Roquefort czy polski Lazur. Rozgnieć kawałek pleśniowego sera na połówce figi i wstaw do piekarnika na opcję grilla. Ser się roztopi. Owoc lekko podgrzeje. Podaj to z chrupiącą grzanką z chleba na zakwasie. Kontrast temperatur i smaków robi robotę.
Ser kozi to kolejny faworyt. Jego specyficzny, lekko ziemisty i kwaskowaty smak idealnie pasuje do miodowych nut fig Kadota. Możesz zrobić tartę na cieście francuskim. Posmaruj spód serkiem kozim. Ułóż gęsto plasterki owoców. Upiecz na złoto. Feta również się obroni. Jej słona, krusząca się struktura dobrze działa w sałatkach z dodatkiem miękkich owoców sezonowych. Zawsze szukaj kontrastu. Słodkie wymaga słonego. Miękkie wymaga twardego. Na tym polega sensowne budowanie smaku w domowej kuchni.
Ile kalorii mają świeże figi i czy są zdrowe?
Świeże figi są niskokaloryczne w porównaniu do swoich suszonych odpowiedników. Sto gramów surowego owocu dostarcza około 74 kilokalorii. To niewiele. Suszone figi mają tych kalorii blisko 250 w tej samej masie, ponieważ pozbawiono je wody. Świeży owoc składa się w ponad osiemdziesięciu procentach z wody. Można jeść je bez obaw o nagły przyrost wagi, o ile zachowasz zdrowy rozsądek i nie zjesz kilograma na jedno posiedzenie. Zawierają naturalne cukry proste. Glukozę i fruktozę. Dają szybki zastrzyk energii.
Pod względem odżywczym to bardzo użyteczny produkt. Wyróżniają się dwoma konkretnymi składnikami w sporych ilościach. Zobacz co dają organizmowi.
- Błonnik pokarmowy. Wspomaga perystaltykę jelit i zapobiega zaparciom. Pestki działają jak miotła w przewodzie pokarmowym.
- Potas. Reguluje ciśnienie krwi i wspiera pracę mięśni. Owoce te mają go całkiem sporo w stosunku do swojej masy.
- Wapń. Budulec kości i zębów. Figi są jednym z lepszych roślinnych źródeł tego minerału.
- Witamina K. Istotna dla prawidłowego krzepnięcia krwi.
Indeks glikemiczny (IG) świeżych fig wynosi około 35. To wynik niski. Wyrzut insuliny po ich spożyciu nie jest drastyczny. Sytuacja zmienia się całkowicie w przypadku owoców suszonych, gdzie IG skacze do poziomu powyżej 60. Diabetycy, którzy na co dzień analizują indeks glikemiczny i zastanawiają się na przykład, czy ksylitol jest zdrowy dla cukrzyków, mogą włączać świeże okazy do swojej diety, pamiętając o odpowiednim bilansowaniu posiłku. Połączenie owocu z orzechami lub tłustym serem dodatkowo obniża ładunek glikemiczny całej porcji. Zawsze warto patrzeć na to, co ląduje na talerzu obok źródła węglowodanów.
Pestki wewnątrz miąższu są jadalne. Nie ma potrzeby ich wydłubywać. Stanowią główne źródło nierozpuszczalnego błonnika. Chociaż prawdę mówiąc brakuje nam twardych danych z badań, czy organizm wyciąga z nich jakiekolwiek tłuszcze na poziomie komórkowym, na pewno pomagają w trawieniu. Figi od wieków stosowano w medycynie ludowej jako łagodny środek przeczyszczający. Działają skutecznie, ale łagodnie. Zjedzenie trzech sztuk rano na czczo potrafi rozwiązać drobne problemy żołądkowe po ciężkim, świątecznym weekendzie.
Jak długo i gdzie przechowywać świeże figi w domu?
Przechowywanie świeżych fig to walka z czasem. Psują się w mgnieniu oka. Jeśli kupisz je na targu, masz maksymalnie dwa do trzech dni na ich zjedzenie. W temperaturze pokojowej wytrzymają jeden dzień. Potem zaczną fermentować. Lodówka to jedyne rozsądne wyjście. Niska temperatura spowalnia procesy gnilne, ale niestety negatywnie wpływa na teksturę miąższu. Staje się on mączysty i traci część swojego aromatu. Dlatego przed zjedzeniem schłodzonych owoców, wyciągnij je na blat na trzydzieści minut. Powrót do temperatury pokojowej przywraca im pełnię smaku.
Owoce w lodówce układaj płasko. Nigdy jeden na drugim. Dolne sztuki zostaną zgniecione pod własnym ciężarem. Najlepiej wyłożyć płaski pojemnik ręcznikiem papierowym, który wchłonie nadmiar wilgoci. Na tym układaj figi ogonkami do góry. Nie zamykaj pojemnika szczelnie. Owoce muszą oddychać. Brak cyrkulacji powietrza przyspiesza rozwój szarej pleśni. Możesz je lekko przykryć drugim listkiem papieru, by chronić przed obsychaniem w suchym środowisku chłodziarki.
Nie myj ich przed włożeniem do lodówki. Wilgoć na skórce to wyrok śmierci dla figi. Myjemy bezpośrednio przed krojeniem. Jeśli kupiłeś całą skrzynkę i wiesz, że nie zjesz wszystkich w dwa dni, zamroź część. Mrożenie zmienia strukturę. Po rozmrożeniu będą papkowate i nie nadadzą się do sałatki. Będą jednak idealne do koktajli, dżemów czy domowych wypieków (jeśli planujesz ciasto z serem i figami, sprawdź, co zrobić, żeby sernik nie opadł po upieczeniu). Umyj je, osusz, odetnij ogonki i ułóż w odstępach na desce. Włóż deskę do zamrażarki na kilka godzin. Gdy stwardnieją, przesyp je do woreczka strunowego. Taka metoda zapobiega sklejeniu się owoców w jedną wielką, lodową bryłę.
Figi bardzo łatwo chłoną zapachy z otoczenia. Jeśli położysz je w lodówce obok przekrojonej cebuli lub niedojedzonego steku, przesiąkną tym aromatem. Miodowy smak zmiesza się z zapachem czosnku. Efekt jest fatalny. Trzymaj je z daleka od intensywnych zapachów. Najlepsza będzie osobna szuflada na owoce na samym dole chłodziarki. Zadbaj o ich izolację, a odwdzięczą się czystym profilem smakowym na talerzu.
Dlaczego figi pękają i czy można je wtedy zjeść?
Pękanie fig na drzewie to zjawisko całkowicie naturalne. Zazwyczaj następuje po obfitych deszczach, które przychodzą po długim okresie suszy. System korzeniowy zasysa ogromne ilości wody. Pompuje ją do owoców. Skórka nie wytrzymuje nagłego wzrostu objętości wewnątrz i po prostu pęka wzdłuż. Takie owoce są bezpieczne do jedzenia, pod warunkiem że zbierzesz je i zjesz natychmiast. Pęknięta skóra odsłania miąższ, który staje się łakomym kąskiem dla owadów, os i muszek owocówek. Daje też wolną drogę grzybom chorobotwórczym.
W markecie pęknięte owoce to ryzyko. Nie wiesz, kiedy doszło do uszkodzenia powłoki. Jeśli pęknięcie jest świeże, a środek wygląda czysto i nie pachnie kwaśno, można zaryzykować. W większości przypadków na dnie skrzynek leżą jednak okazy, w których już zaczął się proces fermentacji. Lepiej szukać owoców całych. Ewentualne małe pęknięcia przy ostioli (dolnym otworze) są akceptowalne. Świadczą o maksymalnym poziomie dojrzałości. Rozległe rany na boku dyskwalifikują owoc z zakupu. Nikt nie chce jeść pleśni ukrytej pod spodem.
Krótka anegdota z rynku w Izmirze. Sprzedawcy celowo wystawiają pęknięte okazy na wierzch stosu. Chcą pokazać klientom jakość i kolor wnętrza. Rzucają hasłem, że to najsłodsze sztuki. To prawda. Zbierają je rano. Sprzedają do południa. W naszych warunkach klimatycznych, po długim transporcie chłodnią przez Europę, pęknięta figa to najczęściej figa zepsuta. Nie daj się nabrać na wymówki sprzedawców na lokalnych straganach, że „one tak mają”. Owszem, mają, ale prosto z gałęzi w Turcji, a nie po pięciu dniach w tirze na autostradzie do Warszawy.
Warto poruszyć mit martwych os w środku. To pytanie zawsze pojawia się w kontekście jedzenia fig. Niektóre dzikie odmiany wymagają zapylenia przez błonkówki z rodziny Agaonidae. Samica osy wchodzi do wnętrza owocostanu przez dolny otwór, traci skrzydła, składa jaja i umiera. Brzmi strasznie. Jednak owoc produkuje enzym o nazwie ficyna. Ten enzym całkowicie trawi ciało owada, zamieniając je w białko. Kiedy jesz figę, nie chrupiesz skrzydełek osy. Chrupiesz wyłącznie nasiona. Poza tym, prawie wszystkie odmiany komercyjne dostępne w polskich sklepach to odmiany partenokarpiczne. Rozwijają owoce bez zapylania. Żadna osa nigdy nie miała z nimi styczności. Możesz spać spokojnie.
Różnorodność rynku owocowego wymusza na nas edukację. Kupowanie w ciemno kończy się wyrzucaniem jedzenia. Przygotowałem proste zestawienie najczęściej spotykanych odmian na europejskim rynku, aby ułatwić wybór przy stoisku. Zobacz, co konkretnie kładziesz do koszyka.
| Nazwa odmiany | Kolor skórki | Profil smakowy i cechy miąższu | Najlepsze zastosowanie w kuchni |
| Black Mission | Ciemnofioletowy, prawie czarny | Głęboki, ziemisty smak. Bardzo słodkie wnętrze w kolorze truskawkowym. | Jedzenie na surowo, sałatki, wypieki, powidła. |
| Brown Turkey | Brązowo-miedziany z nutą zieleni | Łagodniejszy smak, mniej słodki. Bursztynowo-różowy środek. | Grillowanie, łączenie z mocnymi serami pleśniowymi. |
| Kadota | Jasnozielony, żółtawy | Delikatny, wybitnie miodowy smak. Brak cierpkości. Cienka skóra. | Przetwory, dżemy, jedzenie w całości ze skórką. |
| Calimyrna | Złocisto-zielony | Orzechowy aromat, bardzo gęsta struktura, chrupiące nasiona. | Desery, łączenie z orzechami, suszenie domowe. |
Wiesz już wszystko. Przeczytałeś ten materiał od deski do deski. Wiesz, że obieranie to opcja, a nie obowiązek. Znasz zasady przechowywania. Potrafisz ocenić dojrzałość przy sklepowej półce. Czas przestać traktować figi jak egzotyczną ciekawostkę z Instagrama. Idź do sklepu. Kup kilka ładnych, miękkich sztuk o ciemnej skórce. Pokrój je w ćwiartki. Rzuć na talerz z garścią rukoli i słonym serem. Polej oliwą. Zjedz to. Sprawdź na własnym podniebieniu, jak proste i surowe smaki biją na głowę skomplikowane restauracyjne dania. Bez wymówek.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
- Czy można jeść niedojrzałe figi? Niedojrzałe, twarde figi są cierpkie i mogą wywołać ból brzucha. Nie dojrzeją na blacie kuchennym, więc lepiej ich unikać przy zakupie.
- Dlaczego figa piecze w język? Niektóre owoce, szczególnie niedojrzałe, wydzielają biały, lateksowy sok z ogonka. Zawiera on enzymy, które mogą podrażniać skórę i błony śluzowe ust.
- Czy świeże figi trzeba trzymać w lodówce? Tak, jeśli są bardzo dojrzałe. W temperaturze pokojowej zepsują się w ciągu 24 godzin. Lodówka wydłuża ich żywotność do około 3 dni.
- Z czym nie łączyć fig? Unikaj łączenia ich z bardzo słodkimi, ciężkimi kremami bez dodatku kwasu, ponieważ deser stanie się mdły i przytłaczający w smaku.
- Czy figi można mrozić w całości? Tak, po umyciu i odcięciu ogonka można je zamrozić. Po rozmrożeniu nadają się jednak tylko do obróbki termicznej, np. na dżem.
- Czy pęknięta figa jest zepsuta? Jeśli pęknięcie jest suche i świeże, owoc jest dobry do zjedzenia. Jeśli wycieka z niego sfermentowany sok lub widać pleśń, owoc należy wyrzucić.
Bibliografia:
1. Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej – https://ncez.pzh.gov.pl
2. Instytut Żywności i Żywienia – https://izz.waw.pl
3. Główny Inspektorat Sanitarny – https://www.gov.pl/web/gis
4. Polskie Towarzystwo Dietetyki – https://ptd.org.pl































