Twisto a komornik, czy warto zakładać konto w Twisto?

admin
admin
Dodane przezadmin
25 minut czytania

Ostatnio wszyscy wokół trąbią o płatnościach odroczonych i pewnie sam kminiłeś, czy by w to nie wejść, bo przecież darmowy hajs na 30 dni kusi każdego. Ale co, jeśli masz na karku komornika i boisz się, że zaraz położy łapę na Twoich środkach?

Wiele osób myśli, że Twisto to taka bezpieczna przystań, bo to zagraniczny podmiot, ale prawda jest taka, że to może być pułapka, jeśli nie znasz przepisów. Bo widzisz, choć to czeski fintech, to wcale nie oznacza, że jesteś całkowicie niewidzialny dla polskiego systemu egzekucyjnego…

Czy warto więc ryzykować dla szybkiego limitu?

O co chodzi z Twisto?

W przeciwieństwie do tradycyjnych kart kredytowych, Twisto to w zasadzie nowoczesny system płatności odroczonych, który pozwala Ci kupować teraz i martwić się o kasę dopiero za kilkanaście dni. Rejestrujesz się, dostajesz limit – często na start to około 1000-2000 zł – i możesz szaleć w sklepach partnerskich bez ruszania własnych oszczędności. To nie jest zwykły bank, co ma kluczowe znaczenie, gdy na karku siedzi Ci komornik, bo Twisto operuje jako instytucja płatnicza, a nie bank w rozumieniu polskiego prawa bankowego.

Ale nie myśl, że to darmowa kasa bez żadnych zobowiązań, bo system działa błyskawicznie i sprawdza Twoją wiarygodność w bazach takich jak BIG czy KRD. Jeśli przejdziesz weryfikację, zyskujesz wirtualny portfel, który w Polsce staje się coraz popularniejszy, zwłaszcza że możesz przesunąć termin płatności o 45 dni bez żadnych odsetek, jeśli spłacisz wszystko w terminie. To taki sprytny sposób na zarządzanie budżetem, gdy wypłata jeszcze nie wpłynęła, a promocja na buty zaraz się kończy.

Jak działa Twisto

Zamiast wypełniać stosy papierów jak w banku, tutaj wszystko załatwiasz w aplikacji w kilka minut, co jest mega wygodne, gdy potrzebujesz gotówki na już. Kiedy robisz zakupy, Twisto płaci za Ciebie sprzedawcy, a Ty dostajesz rachunek zbiorczy na koniec miesiąca, który musisz uregulować do 15. dnia kolejnego miesiąca. A co jeśli nie masz całej kwoty? No i tu wchodzi opcja odroczenia płatności o kolejny miesiąc za niewielką opłatą, co daje Ci ogromny oddech finansowy, gdy nagle wyskoczą nieprzewidziane wydatki.

Więc jak to wygląda w praktyce z tym nieszczęsnym komornikiem? Skoro to nie jest rachunek bankowy, to komornik nie znajdzie Twoich środków w systemie OGNIVO, bo Twisto po prostu tam nie widnieje. Ale pamiętaj, że to nie jest magiczna tarcza, bo jeśli przelejesz tam środki z zajętego konta, to ślad zostanie, więc trzeba grać mądrze i świadomie korzystać z limitu kredytowego.

Korzyści, o których musisz wiedzieć

W porównaniu do lichwiarskich chwilówek, Twisto oferuje Ci darmowy limit, który nie zjada Twoich pieniędzy na start, o ile trzymasz się terminów. Jedną z największych zalet jest karta wielowalutowa z kursami wymiany Google, co sprawia, że zakupy na Amazonie czy AliExpress stają się o wiele tańsze niż przy użyciu zwykłego plastiku z Twojego banku. I nie zapominajmy o cashbacku – możesz odzyskać nawet do 10% wartości zakupów w wybranych sklepach, co przy regularnym używaniu realnie podreperuje Twój domowy budżet.

Bo przecież nikt nie lubi przepłacać, a tutaj dostajesz narzędzie, które przy mądrym planowaniu jest całkowicie bezpłatne w planie Online.

Dodatkowo, Twisto daje Ci unikalną funkcję Split, dzięki której możesz podzielić rachunek w restauracji czy za wspólny prezent ze znajomymi jednym kliknięciem. To mega ułatwia życie, bo nie musisz się prosić o zwroty na konto, tylko system sam wysyła powiadomienia do Twoich kumpli, żeby oddali swoją część kasy. Bezpieczeństwo Twoich transakcji jest na najwyższym poziomie, bo każdą płatność potwierdzasz w apce, więc ryzyko, że ktoś ukradnie Ci środki, jest praktycznie zerowe.

Czy komornik naprawdę może narobić Ci kłopotów?

Zrozumienie roli komornika

Artykuł 2 ustawy o komornikach sądowych jasno definiuje ich jako funkcjonariuszy publicznych działających przy sądach rejonowych, co oznacza, że mają oni prawny mandat do przymusowego ściągania długów, a nie tylko do „proszenia” o zapłatę jak zwykły windykator. Jeśli myślisz, że możesz go po prostu zignorować tak jak telefony z nieznanych numerów, to jesteś w sporym błędzie, bo komornik ma bezpośredni dostęp do systemów takich jak OGNIVO, gdzie w kilka sekund sprawdzi, w których bankach masz pootwierane konta i ile dokładnie masz tam odłożone na czarną godzinę.

I tutaj pojawia się największy haczyk – on wcale nie musi pukać do Twoich drzwi ani pić z Tobą kawy, żeby zabrać Ci pieniądze. Blokada środków na rachunku bankowym to zazwyczaj pierwszy krok, który dzieje się po cichu i nagle budzisz się rano z zerem na koncie albo zablokowaną kartą, bo systemy bankowe działają automatycznie na jego elektroniczne zlecenie i nie pytają Cię o zdanie. Bo w starciu z egzekucją, Twoje prawo do dysponowania własną kasą zostaje drastycznie ograniczone na rzecz spłaty wierzyciela.

Kiedy faktycznie należy martwić się komornikiem

Statystyki pokazują, że w Polsce rocznie prowadzi się kilka milionów postępowań egzekucyjnych, a większość z nich dotyczy kwot poniżej 5000 złotych, więc Twoje zaległe parę stówek w Twisto idealnie wpisuje się w ten statystyczny schemat. Ale spokojnie, komornik nie spadnie Ci na głowę z dnia na dzień, bo najpierw musisz dostać prawomocny nakaz zapłaty z sądu opatrzony klauzulą wykonalności, a cała ta procedura zazwyczaj trwa od kilku do kilkunastu miesięcy. Dopóki sprawa jest na etapie monitów z Twisto albo rozmów z firmą windykacyjną, masz jeszcze pole do manewru i możesz próbować rozłożyć dług na raty.

Jeśli jednak Twoja sprawa trafiła już do etapu egzekucji komorniczej, to znaczy, że zignorowałeś po drodze wszystkie ostrzeżenia, listy polecone i sygnały alarmowe… a to już jest moment, w którym żarty się kończą. Bo widzisz, opłaty egzekucyjne mogą wynieść 10% wartości długu plus dodatkowe koszty za poszukiwanie majątku czy zapytania do ZUS-u, co sprawia, że Twój pierwotny dług rośnie w oczach jak na drożdżach i nagle z małej sumy robi się kwota, która naprawdę boli.

Pamiętaj, że dopóki nie dostaniesz oficjalnego zawiadomienia o wszczęciu egzekucji, to masz jeszcze szansę na dogadanie się bezpośrednio z wierzycielem, ale gdy machina ruszy, kwota wolna od potrąceń (obecnie to równowartość minimalnej krajowej netto) to jedyne, co Cię ratuje przed całkowitym drenażem portfela, jeśli pracujesz na umowę o pracę. Ale uwaga – jeśli masz umowę zlecenie albo o dzieło, to sytuacja jest dużo gorsza, bo tam komornik może teoretycznie zająć 100% Twoich zarobków, chyba że udowodnisz, że to Twoje jedyne źródło utrzymania o charakterze powtarzalnym.

Czy Twisto opłaca się Twojemu portfelowi?

Myślisz pewnie, że Twisto to kolejny nudny rachunek bankowy, który niczym nie różni się od tego, co masz w mBanku czy PKO, ale prawda jest taka, że to zupełnie inna bajka. To nie jest typowe konto, na które przelewasz wypłatę- to raczej Twój nowoczesny portfel z odroczoną płatnością, który daje Ci oddech, gdy do pierwszego zostało jeszcze kilka dni. Jeśli mądrze z tego korzystasz, możesz mieć darmowy kredyt na 45 dni, co przy dzisiejszej inflacji jest po prostu genialnym ruchem dla Twojego domowego budżetu.

Wiele osób boi się, że to kolejna pułapka kredytowa, ale umówmy się- jeśli pilnujesz terminów, to Twisto staje się Twoim najlepszym kumplem od zakupów. Możesz kupić buty czy nową konsolę, sprawdzić je w domu i dopiero jak stwierdzisz, że zostają, uregulować rachunek. I to wszystko bez angażowania własnej gotówki na start.

Porównanie Twisto do tradycyjnych kont

Zastanawiasz się pewnie, po co Ci kolejna karta w portfelu, skoro masz już debetówkę w swoim banku? Tradycyjne banki kochają Cię za to, że trzymasz tam kasę, ale kiedy chcesz coś kupić „na już” bez środków, zaczynają się schody i wysokie oprocentowanie. W Twisto sprawa jest prosta: kupujesz teraz, a płacisz za 45 dni bez żadnych odsetek, o ile zmieścisz się w terminie.

Banki zazwyczaj od razu raportują Twoje środki do systemu OGNIVO, co sprawia, że są one widoczne dla komornika w mgnieniu oka. Twisto działa inaczej, bo to nie jest bank, więc Twoje środki w ramach limitu nie są tak łatwo dostępne dla organów egzekucyjnych. To daje Ci pewien margines bezpieczeństwa, o którym w zwykłym banku możesz tylko pomarzyć.

Porównanie możliwości Twisto i banku

Cecha Twisto
Rodzaj środków Limit kredytowy (nie Twoja gotówka)
Darmowe odroczenie Do 45 dni za 0 zł
Widoczność w OGNIVO Brak (to nie jest konto bankowe)
Koszty prowadzenia 0 zł w planie Online

Opłaty – czy naprawdę jest tak źle?

Krąży taka opinia, że te wszystkie fintechy tylko czekają, żeby Cię oskubać z kasy na ukrytych prowizjach… No i muszę Cię rozczarować, bo w Twisto zasady są przejrzyste jak woda w górskim potoku. Jeśli wybierzesz plan Online, to za prowadzenie konta nie płacisz ani grosza, a jedyne koszty pojawiają się wtedy, gdy po prostu nie spłacisz długu w terminie i będziesz chciał go przesunąć na kolejny miesiąc.

Ale umówmy się- nikt nie daje nic zupełnie za darmo, więc jeśli marzy Ci się plastikowa karta i cashback, to musisz wskoczyć na plan Space za dyszkę miesięcznie. Czy to dużo? Za wygodę płacenia telefonem i spokój ducha, że nie musisz od razu wydawać własnych oszczędności, to cena dwóch kaw z automatu.

A co jeśli noga Ci się powinie i nie spłacisz wszystkiego na czas? No, wtedy Twisto doliczy sobie prowizję za odroczenie, która wynosi zazwyczaj około 4,5 PLN za każde pożyczone 100 PLN. To nie są kwoty, które Cię zrujnują, ale warto o tym pamiętać, żeby Twój portfel nie poczuł nagłego chłodu… Bo przecież chodzi o to, żebyś Ty panował nad kasą, a nie kasa nad Tobą.

Moje spojrzenie na elastyczność finansową z Twisto

Ludzie myślą, że elastyczność finansowa to tylko puste hasło z reklam bankowych, ale w Twisto to realne narzędzie, które zmienia sposób, w jaki patrzysz na swój portfel. Bo umówmy się-kto z nas nie był w sytuacji, gdzie do wypłaty jeszcze tydzień, a wpadła jakaś mega okazja albo, co gorsza, nagła awaria, która rozwala cały miesięczny plan? I tu właśnie wchodzi ta cała elastyczność, bo zamiast prosić rodzinę o pożyczkę albo wchodzić na debet w banku, po prostu przesuwasz płatność i masz święty spokój.

Ale nie chodzi tylko o gaszenie pożarów, bo Twisto pozwala Ci na dużo sprytniejsze zarządzanie gotówką, zwłaszcza gdy chcesz zachować pewną anonimowość przed tradycyjnym systemem bankowym. To, że Twoje codzienne zakupy nie widnieją bezpośrednio na wyciągu z głównego konta, daje Ci ogromne pole do manewru i sprawia, że czujesz się po prostu pewniej, bo masz pełną kontrolę nad tym, kto i kiedy widzi Twoje operacje finansowe.

Jak to pomaga Ci zarządzać pieniędzmi

Wielu ludzi błędnie zakłada, że Twisto to tylko kolejna pułapka kredytowa, która ma Cię wpędzić w spiralę zadłużenia, ale prawda jest taka, że to Ty trzymasz tu wszystkie sznurki. Jeśli mądrze podejdziesz do tematu, to Twisto stanie się Twoim prywatnym buforem finansowym, który pozwala Ci na bezpłatne korzystanie z cudzych pieniędzy przez nawet 45 dni. Wyobraź sobie, że kupujesz nowy telefon za 2000 zł, a Twoja gotówka w tym czasie leży na lokacie i zarabia te parę procent – to jest właśnie ta elastyczność, której brakuje przy zwykłej karcie debetowej.

A co jeśli nagle wypadnie Ci coś nieplanowanego, jak naprawa auta za 1200 zł? Zamiast panikować i szukać chwilówek, po prostu korzystasz z opcji Twisto Split i rozbijasz płatność na części albo przesuwasz termin spłaty o miesiąc za niewielką opłatą. Bo wiesz, w dzisiejszych czasach płynność finansowa jest ważniejsza niż stan konta w danym dniu i Twisto daje Ci właśnie ten komfort psychiczny, że zawsze masz pod ręką zapasowe środki na czarną godzinę.

Właśnie o to w tym wszystkim chodzi – o kontrolę nad własnym portfelem bez proszenia banku o zgodę na każdy ruch.

Prawdziwe doświadczenia użytkowników

Często słyszę taką opinię, że z usług typu „kup teraz, zapłać później” korzystają tylko osoby spłukane, co jest totalną bzdurą, bo wśród użytkowników Twisto znajdziesz mnóstwo świadomych finansowo ludzi. Weźmy takiego Marka, który prowadzi własną firmę i używa Twisto głównie do zakupów firmowych w Internecie, bo dzięki temu nie musi mrozić własnego kapitału zanim nie dostanie zwrotu VAT-u od państwa. Ale to nie wszystko, bo dla wielu osób kluczowe jest to, że Twisto nie jest bankiem, co w specyficznych sytuacjach prawnych czy komorniczych może mieć kolosalne znaczenie dla Twojej prywatności finansowej.

Inna użytkowniczka, Ania, podzieliła się historią, jak to dzięki funkcji cashback w Twisto udało jej się uzbierać prawie 150 zł zwrotu za same zakupy spożywcze i ubrania w ciągu zaledwie trzech miesięcy. I choć na początku jej limit wynosił tylko 1000 zł, to po kilku terminowych spłatach system automatycznie podbił go do 3500 zł, co teraz pozwala jej na znacznie większą swobodę przy planowaniu wakacji czy większych wydatków domowych. Więc jak widzisz, to nie jest narzędzie dla zdesperowanych, ale dla tych, którzy chcą wycisnąć ze swoich pieniędzy jak najwięcej.

Ludzie w sieci często podkreślają też, że aplikacja jest mega intuicyjna i nie musisz wypełniać tych wszystkich nudnych papierów, które normalnie wciska Ci bank przy każdej okazji. I to jest właśnie ten ludzki akcent – dostajesz powiadomienie na telefon, klikasz „zapłać później” i masz problem z głowy, bez zbędnego stresu i stania w kolejkach. Ale pamiętaj, że ta swoboda wymaga od Ciebie dyscypliny, bo terminy spłat są święte, a ich pilnowanie to jedyny sposób, żeby ta zabawa faktycznie Ci się opłacała i nie generowała niepotrzebnych kosztów w przyszłości.

Dlaczego uważam, że Twisto może zmienić reguły gry

Czy kiedykolwiek czułeś tę specyficzną irytację, gdy trafiasz na genialną okazję w sieci, ale Twój portfel świeci pustkami, bo wypłata przychodzi dopiero za tydzień? Twisto wchodzi tutaj całe na biało i daje Ci coś, czego tradycyjne banki nienawidzą – pełną kontrolę nad czasem płatności bez zbędnych pytań. Dzięki temu, że dostajesz do rąk nawet 45 dni darmowego kredytu, możesz zarządzać swoimi pieniędzmi w sposób, który wcześniej był zarezerwowany tylko dla posiadaczy prestiżowych kart platynowych. No i umówmy się, to nie jest tylko kolejna apka do płacenia, to realne narzędzie, które pozwala Ci oddzielić Twoje prywatne oszczędności od codziennych wydatków.

Bo widzisz, w kontekście Twoich obaw o komornika, Twisto staje się czymś w rodzaju bezpiecznego bufora, którego tak bardzo potrzebujesz. Ponieważ limit w Twisto nie jest klasycznym rachunkiem płatniczym, a linią kredytową udostępnioną przez instytucję pożyczkową, środki te są praktycznie niewidoczne dla systemu OGNIVO. To oznacza, że możesz spokojnie robić zakupy spożywcze czy opłacić rachunki, nie martwiąc się, że każda złotówka, która wpłynie na Twoje standardowe konto, zostanie natychmiast „zassana” przez egzekucję. I to jest właśnie ten moment, w którym technologia zaczyna pracować na Twoją korzyść, dając Ci oddech tam, gdzie system próbuje Cię przycisnąć do muru.

Technologia stojąca za Twisto

Jak to się właściwie dzieje, że decyzja o przyznaniu Ci limitu zapada w ułamku sekundy, podczas gdy w zwykłym banku musiałbyś wypełniać stosy papierów i czekać na telefon od konsultanta? Cała magia kryje się w autorskim silniku scoringowym o nazwie Nikita, który analizuje setki, a nawet tysiące punktów danych w czasie rzeczywistym. System nie patrzy tylko na suchy raport z BIK-u, ale ocenia Twoją wiarygodność na podstawie tego, jak poruszasz się w internecie i jak korzystasz z samej aplikacji. To sprawia, że dostęp do finansowania jest o wiele bardziej demokratyczny i dostępny dla ludzi, których banki dawno spisały na straty przez jakieś błędy z przeszłości.

I to jest w tym wszystkim najlepsze – ta technologia jest niemal niewidoczna, dopóki nie zaczniesz z niej korzystać na co dzień. Dzięki pełnej integracji z Apple Pay oraz Google Pay, Twoja wirtualna karta w telefonie staje się potężnym narzędziem płatniczym, które działa szybciej niż wyciągnięcie plastiku z portfela. Każda Twoja transakcja jest natychmiast kategoryzowana, więc na koniec miesiąca dokładnie widzisz, ile wydałeś na jedzenie, a ile na głupoty… co bywa bolesne, ale jest niesamowicie otrzeźwiające. Ale hej, właśnie o to chodzi w nowoczesnych finansach – żebyś to Ty wiedział wszystko o swoich pieniądzach, a nie tylko Twój bank.

Co dalej dla użytkowników Twisto?

Zastanawiałeś się kiedyś, czy ta platforma za rok będzie wyglądała tak samo, czy może zaskoczy Cię czymś zupełnie nowym? Twisto ewoluuje w stronę kompleksowego ekosystemu, gdzie funkcja Twisto Split staje się standardem pozwalającym na błyskawiczne dzielenie rachunków ze znajomymi bez głupich przelewów na telefon. Do tego dochodzi coraz mocniej promowany system cashback, dzięki któremu realnie odzyskujesz część kasy za zakupy w Twoich ulubionych sklepach, co przy obecnej inflacji jest po prostu miłym prezentem dla Twojego budżetu. Serio, zbieranie tych drobnych kwot z czasem przekłada się na konkretne oszczędności, które możesz przeznaczyć na spłatę limitu.

Bezpieczeństwo Twoich środków przed zajęciem komorniczym pozostaje jednym z najmocniejszych argumentów, dla których warto trzymać tam konto, nawet jeśli nie planujesz wielkich zakupów.

Ale pamiętaj, że rynek nie znosi próżni i Twisto planuje jeszcze mocniej wejść w segment rat „zero procent” dostępnych bezpośrednio w koszyku u partnerów. To oznacza, że w przyszłości każdy większy zakup będziesz mógł rozbić na części jednym przesunięciem palca w aplikacji, bez wypełniania kolejnych wniosków kredytowych. Więc jeśli szukasz sposobu na to, żeby Twoje finanse stały się bardziej elastyczne i odporne na zewnętrzne zawirowania, to trzymanie ręki na pulsie w kwestii nowych funkcji w Twisto jest po prostu mądrym posunięciem. Bo w końcu chodzi o to, żebyś to Ty rządził swoimi pieniędzmi, a nie one Tobą – no nie?

Bezpieczeństwo i wsparcie – jak to wygląda w praktyce?

Twoje pieniądze w Twisto są bezpieczniejsze, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Twoje dane i limity kredytowe w Twisto są chronione lepiej niż niejedno konto w tradycyjnym banku, który zatrzymał się technologicznie w poprzedniej dekadzie. Bo widzisz, jako licencjonowana instytucja płatnicza muszą oni spełniać wyśrubowane normy bezpieczeństwa PSD2, co w praktyce oznacza, że każda Twoja transakcja przechodzi przez gęste sito algorytmów szyfrujących. I nie ma tu miejsca na amatorszczyznę – jeśli system wyczuje coś dziwnego, po prostu odcina dostęp, zanim ktokolwiek zdąży mrugnąć okiem.

A co jeśli zgubisz telefon albo fizyczna karta wpadnie w niepowołane ręce? Wtedy wchodzi opcja natychmiastowej blokady w aplikacji, którą aktywujesz jednym przesunięciem palca, bez konieczności dzwonienia na infolinię i słuchania muzyki na czekaniu przez pół godziny. To daje mega komfort psychiczny, zwłaszcza że Twisto bierze na klatę odpowiedzialność za błędy systemowe, więc Twoja zdolność płatnicza jest pod stałym nadzorem.

Obsługa klienta – czy oni tam w ogóle są dla Ciebie?

Support w Twisto to nie jest mityczny stwór, którego nikt nie widział, bo realnie pomagają rozwiązywać problemy z płatnościami w ludzki sposób. Jasne, na samym początku może Cię przywitać chatbot z zestawem gotowych odpowiedzi, ale wystarczy chwila cierpliwości, żeby po drugiej stronie pojawił się żywy człowiek, który nie mówi sztywnym, bankowym żargonem. I to jest właśnie ta różnica, którą poczujesz, gdy coś pójdzie nie tak z Twoim rozliczeniem albo gdy będziesz chciał dopytać o szczegóły podziału płatności na raty.

Największym plusem jest to, że konsultanci faktycznie mają decyzyjność i nie muszą o każdą bzdurę pytać kierownika zmiany.

Zazwyczaj na odpowiedź mailową czeka się od kilku do kilkunastu godzin, co przy dzisiejszych standardach rynkowych jest wynikiem więcej niż solidnym, a ich centrum pomocy jest tak wypakowane konkretnymi instrukcjami, że często sam znajdziesz rozwiązanie w minutę. Ale jeśli już naprawdę musisz z nimi pogadać, to najlepiej uderzać przez czat w aplikacji w godzinach porannych, bo wtedy reakcja jest niemal natychmiastowa i najbardziej konkretna, co oszczędza mnóstwo nerwów, gdy na przykład goni Cię termin spłaty darmowego limitu.

Twisto a komornik – czy warto w to wchodzić?

Większość osób myśli, że Twisto to taka czarna dziura dla komornika, gdzie Twoje pieniądze są całkowicie bezpieczne, bo to przecież zagraniczny fintech, a nie nasz poczciwy polski bank. No i tu jest pies pogrzebany – to nie do końca tak działa, bo choć urzędnikowi faktycznie trudniej wyłapać taki limit niż zwykły ROR, to wcale nie jest to niemożliwe. Pamiętaj, że systemy wymiany informacji działają coraz szybciej i jeśli Twisto dostanie oficjalne pismo, to nie będą za Ciebie nadstawiać karku, bo muszą trzymać się prawa. Więc jeśli planujesz tam chować majątek przed światem, to raczej kiepski pomysł.

Ale czy w ogóle warto się w to bawić, gdy masz długi na głowie? Moim zdaniem to trochę jak stąpanie po cienkim ludzie, bo niby masz te odroczone płatności i fajną kartę, ale stres, że nagle Ci to zablokują w kolejce do kasy, jest po prostu słaby… I po co Ci to? Bo przecież zakupy mają być przyjemnością, a nie walką o przetrwanie z egzekucją w tle. Jeśli jednak pilnujesz spłat i Twisto to dla Ciebie tylko wygoda, a nie sposób na ucieczkę, to śmiało korzystaj, bo aplikacja jest naprawdę przejrzysta.

Zawsze miej jednak plan B, bo komornik rzadko kiedy odpuszcza na stałe.

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *