Kampania „Stop Killing Games” przekształciła się z oddolnego protestu graczy w sformalizowany ruch polityczny. Na początku 2026 roku organizatorzy przekazali Komisji Europejskiej 1,29 miliona zweryfikowanych podpisów i ogłosili powołanie oficjalnych organizacji pozarządowych (NGO) w celu walki o prawa cyfrowych konsumentów.
Sukces inicjatywy obywatelskiej
Na początku 2025 roku Europejska Inicjatywa Obywatelska w obronie gier wideo wyhamowała na poziomie około 450 tysięcy podpisów. Przełom nastąpił latem, kiedy po publikacji filmu przez inicjatora akcji, Rossa Scotta, poparcie gwałtownie wzrosło, osiągając ostatecznie ponad 1,44 miliona zebranych głosów. W styczniu 2026 roku zakończył się proces weryfikacji, który potwierdził ważność 1,29 miliona podpisów z 15 krajów członkowskich UE.
Działania Komisji Europejskiej
W dniu 23 lutego 2026 roku delegacja kampanii oficjalnie zaprezentowała zebrane podpisy przedstawicielom Komisji Europejskiej, w tym wiceprzewodniczącej Hennie Virkkunen. Komisja ma teraz czas do 27 lipca 2026 roku na wystosowanie oficjalnej odpowiedzi oraz określenie ewentualnych kroków legislacyjnych. Procedury unijne przewidują również zorganizowanie w najbliższym czasie publicznego wysłuchania w Parlamencie Europejskim.
Utworzenie oficjalnych NGO
Aby zapewnić długoterminową skuteczność kampanii, Ross Scott ogłosił w lutym 2026 roku powołanie dwóch dedykowanych organizacji pozarządowych w Unii Europejskiej oraz w Stanach Zjednoczonych. Podmioty te zajmą się profesjonalnym lobbingiem na rzecz praw konsumentów i uruchomieniem systemu zgłaszania wydawców, którzy wyłączają serwery gier. Operacyjne kierownictwo nad europejskim oddziałem przejął niemiecki strateg polityczny Moritz Katzner, co pozwoli Scottowi skupić się głównie na wsparciu wizerunkowym.
Sytuacja w Wielkiej Brytanii
Równolegle do sukcesów w Unii Europejskiej, brytyjska wersja petycji przekroczyła w lipcu 2025 roku próg 100 tysięcy podpisów, wymuszając debatę w tamtejszym parlamencie. Brytyjski rząd początkowo oświadczył, że nie ma w planach nowelizacji prawa dotyczącego cyfrowego starzenia się oprogramowania. Urzędnicy zasugerowali jednak, że obecne przepisy konsumenckie mogą stanowić podstawę do roszczeń, jeśli gracze byli celowo wprowadzani w błąd co do dożywotniego wsparcia technicznego zakupionego tytułu.































