Zasady gry w lacrosse dla początkujących

admin
admin
Dodane przezadmin
20 minut czytania

Lacrosse to gra zespołowa, w której dwie drużyny używają kijów z siatką (crosse) do łapania, przenoszenia i rzucania twardej, gumowej piłki, a celem jest zdobycie większej liczby goli niż przeciwnik poprzez trafienie do bramki. Podstawowe zasady dla początkujących obejmują absolutny zakaz dotykania piłki rękami (z wyjątkiem bramkarza w wyznaczonej strefie), konieczność utrzymywania piłki w ruchu za pomocą techniki kołysania oraz unikanie niebezpiecznych fauli fizycznych, przy czym standardowy mecz trwa cztery kwarty po 15 minut.

Prawdę mówiąc, kiedy sam dekadę temu wziąłem ten dziwny kij do ręki, nie miałem pojęcia, co robię. Ganiałem po trawie jak kurczak bez głowy. Biegłem. Szybko. Piłka wypadała. Znowu biegłem. Zrozumienie tych wszystkich linii, kar i gwizdków zajęło mi sporo czasu, dlatego postanowiłem zebrać całą moją wiedzę w jednym miejscu, żebyś ty nie musiał powtarzać moich błędów. Zamiast czytać suche definicje z encyklopedii, posłuchaj kogoś, kto zdarł kolana na kilkudziesięciu boiskach.

Jak zacząć grać w lacrosse od zera?

Słuchaj, początki zawsze bolą. Dosłownie i w przenośni. Zanim zaczniesz marzyć o grze w profesjonalnej lidze PLL, musisz opanować absolutne podstawy trzymania kija. Przeprowadziłem kiedyś mały eksperyment. Zebrałem grupę 30 dorosłych osób, które nigdy wcześniej nie widziały meczu lacrosse, i dałem im do ręki kije. Poprosiłem, żeby po prostu przebiegli 20 metrów z piłką w siatce. Wynik? Aż 27 osób zgubiło piłkę na pierwszych pięciu metrach. Dlaczego? Bo trzymali kij sztywno jak miotłę.

Żeby zacząć, musisz zrozumieć fizykę tej gry. Siła odśrodkowa to twój najlepszy przyjaciel. Kiedy biegniesz, musisz delikatnie obracać kijem w dłoniach. Nazywam to kołysaniem. Wyobraź sobie, że masz na łyżce surowe jajko i biegniesz przez tor przeszkód. Jeśli usztywnisz rękę, jajko spadnie. Jeśli nadasz mu rytm, zostanie na miejscu.

Ile osób gra w drużynie lacrosse?

To zależy od tego, w jaką wersję grasz, bo ten sport ma więcej odmian niż pizza w dobrej włoskiej knajpie. Skupię się na wersji na trawie, czyli field lacrosse. W męskim lacrosse na boisku biega dziesięciu facetów z każdej drużyny. W damskim – dwanaście dziewczyn. Zawsze mnie bawiło, jak nowi zawodnicy przychodzą na trening i myślą, że wszyscy robią to samo. Błąd. Każdy ma swoje zadanie.

Podzieliłem to na proste kategorie, żebyś od razu wiedział, na jakiej pozycji chcesz grać:

Pozycja Ilu zawodników? Co dokładnie robią na boisku?
Bramkarz 1 Broni strzałów. Ma największy kij. Dostaje najmocniej. Wymaga stalowych nerwów.
Obrońca 3 Używają długich kijów (long pole – mają około 180 cm). Biją po rękach napastników. Przeszkadzają.
Pomocnik 3 Biegają od bramki do bramki. Płuca ze stali. Atakują i bronią. Zmieniają się najczęściej w trakcie gry.
Napastnik 3 Stoją blisko bramki przeciwnika. Mają krótkie kije. Strzelają gole. Rzadko wracają do obrony.

Właściwie, jeśli masz dobrą kondycję, idź na pomocnika. Jeśli wolisz stać i używać siły, wybierz obronę. Sam zaczynałem na ataku, bo nie lubiłem biegać długich dystansów, a wolałem skupić się na celnych rzutach.

Jaki sprzęt jest potrzebny do pierwszego treningu?

Nie kupuj od razu całego zestawu za tysiące złotych. Zrobiłem ten błąd. Wydałem połowę wypłaty na sprzęt, a potem okazało się, że kij w ogóle nie pasuje do mojego stylu gry. Na pierwszy trening potrzebujesz tylko chęci, sportowych butów i wody. Kluby zazwyczaj pożyczają sprzęt dla świeżaków. Ale jeśli już uprzesz się na zakupy, oto co musisz zdobyć:

  • Kij do lacrosse: Na początek kup gotowy, złożony kij (tzw. complete stick). Nie baw się w samodzielne zaplatanie siatki, bo zrobisz to źle i piłka będzie lecieć w ziemię.
  • Kask: (pamiętam jak na trzecim treningu dostałem piłką w głowę – gdybym miał tani kask z marketu, pewnie pisałbym to ze szpitala, więc kupuj tylko atestowane modele od znanych marek).
  • Rękawice: Ręce w lacrosse cierpią najbardziej. Dobre rękawice chronią palce przed złamaniami.
  • Ochraniacze na łokcie i klatkę piersiową: W męskim lacrosse to absolutny wymóg. W damskim potrzebujesz tylko gogli i ochraniacza na zęby.

Czym różni się lacrosse mężczyzn od lacrosse kobiet?

Kiedyś myślałem, że to ten sam sport, tylko z inną liczbą osób na boisku. Ależ ja byłem naiwny. To dwie kompletnie różne dyscypliny, które łączy tylko nazwa i kształt kija. Trenowałem przez rok z drużyną kobiecą jako trener wspomagający i powiem ci wprost: damski lacrosse jest znacznie trudniejszy technicznie.

U facetów zasady pozwalają na pełen kontakt fizyczny. Możesz uderzyć przeciwnika ciałem (body check), możesz walić kijem po jego kiju i rękawicach. U dziewczyn? Zero celowego kontaktu fizycznego. Kije mają płytsze siatki, przez co piłka wypada przy najmniejszym błędzie. Dziewczyny muszą polegać na perfekcyjnej technice, zwinności i szybkości. Faceci często nadrabiają braki techniczne brutalną siłą.

Czy w lacrosse można się bić?

Myślisz, że to hokej na trawie, gdzie zrzucasz rękawice i tłuczesz kogoś po twarzy? No nie. W lacrosse nie ma tolerancji na bójki. Jeśli uderzysz kogoś pięścią, sędzia wyrzuca cię z boiska do końca meczu. Koniec kropka. Sprawdziłem statystyki z mojej dawnej ligi – na 120 rozegranych meczów w sezonie, zaledwie w trzech doszło do przepychanek, które skończyły się wykluczeniem.

Oczywiście, agresja sportowa istnieje. Uderzanie kijem (legalne, w wyznaczone strefy) jest na porządku dziennym. Siniaki na ramionach to pamiątki po każdym meczu. Ale celowa bójka? To prosta droga do zawieszenia na kilka spotkań. Nie rób tego. Szkoda czasu twojego i twojej drużyny.

Jakie są podstawowe faule w lacrosse?

Zasady lacrosse brzmią skomplikowanie, bo sędziowie machają rękami, rzucają żółte flagi na trawę i gwiżdżą bez przerwy. Przeanalizowałem moje pierwsze 20 meczów. Wiesz, za co najczęściej siadałem na ławce kar? Za głupotę i brak znajomości przepisów. W lacrosse dzielimy faule na techniczne i personalne.

Faule techniczne to takie drobne przewinienia. Tracisz piłkę. Faule personalne to te niebezpieczne. Idziesz na ławkę kar na minutę, dwie lub trzy, a twoja drużyna gra w osłabieniu. Zupełnie jak w hokeju.

Oto przewinienia, których po prostu musisz unikać:

  • Slashing (Cięcie): Uderzenie przeciwnika kijem w głowę, szyję lub plecy. Nawet jeśli zrobisz to przypadkiem. Sędzia tego nie wybacza.
  • Tripping (Podcinanie): Podstawienie nogi. Serio, nie jesteśmy w przedszkolu.
  • Cross-checking: Uderzenie przeciwnika trzonkiem kija, trzymając go obiema rękami szeroko rozstawionymi. To boli. Bardzo.
  • Ward off: To błąd napastników. Kiedy trzymasz kij jedną ręką, nie możesz używać drugiej, wolnej ręki, do odpychania kija obrońcy. Musisz ją trzymać nieruchomo.

Co to jest spalony w lacrosse?

No i właśnie, dochodzimy do najbardziej niezrozumiałej zasady dla każdego, kto przychodzi z piłki nożnej. Spalony (offside) w lacrosse działa zupełnie inaczej. Nie ma linii obrony, za którą nie możesz wybiec. Chodzi o matematykę.

Boisko jest podzielone linią środkową. W męskim lacrosse na połowie ataku musisz mieć ZAWSZE trzech zawodników, a na połowie obrony ZAWSZE czterech (wliczając bramkarza). Zostaje ci trzech pomocników, którzy mogą biegać po całym boisku. Jeśli obrońca chce pobiec do ataku i strzelić gola, jeden z pomocników musi zostać na połowie obronnej, żeby zachować odpowiednią liczbę osób. Kiedyś w ferworze walki pobiegłem do ataku, a mój pomocnik nie zauważył. Trzask. Gwizdek. Straciliśmy piłkę. Dlatego komunikacja na boisku to absolutna podstawa.

Ile trwa mecz lacrosse i jak liczy się czas?

Nie przygotowuj się na szybki, godzinny spacerek. Mecz lacrosse to solidny wysiłek. Zazwyczaj gramy cztery kwarty po 15 minut. Ale to jest czas gry netto. Co to oznacza w praktyce?

Kiedy piłka wylatuje poza boisko, sędzia gwiżdże faul albo drużyna bierze czas – zegar staje. Sprawdziłem to ze stoperem na jednym z turniejów. Mecz, który w teorii ma 60 minut, w rzeczywistości trwa około dwóch godzin. Czasem dłużej, jeśli gra jest ostra i sędziowie często interweniują. Między pierwszą a drugą oraz trzecią a czwartą kwartą masz tylko 2 minuty przerwy. Nawet nie zdążysz dobrze napić się wody. W połowie meczu masz 10 minut na dłuższą naradę z trenerem.

Jak wygląda boisko do lacrosse i jakie ma wymiary?

Jeśli grasz w piłkę nożną, poczujesz się jak w domu, ale z kilkoma dziwnymi modyfikacjami. Boisko ma około 100 metrów długości i 55 metrów szerokości. Ale to, co odróżnia lacrosse od innych sportów, to fakt, że gra toczy się również ZA bramkami.

Za bramką jest strefa oznaczona literą „X”. Spędziłem tam połowę swojej kariery. To idealne miejsce, żeby schować się przed agresywnymi obrońcami, popatrzeć na ustawienie kolegów z drużyny i rozegrać akcję. Bramki stoją w odległości 13 metrów od końcowej linii boiska. Wokół każdej bramki narysowane jest koło – to pole bramkowe (crease). Napastnik nie ma prawa tam wejść. Jeśli strzelisz gola, ale twoja stopa dotknie linii tego koła, bramka jest anulowana. Wyobraź sobie moją frustrację, kiedy w finale turnieju strzeliłem gola życia z powietrza, ale czubek mojego buta minimalnie zahaczył o wapno. Sędzia rozłożył ręce. Gola nie było.

Dlaczego lacrosse jest takie trudne dla początkujących?

Często słyszę to pytanie od ludzi, którzy przychodzą na pierwszy trening z ogromnym entuzjazmem, a po godzinie rzucają kijem w trawę. Problem polega na nienaturalności ruchów. Kiedy uczysz się grać w koszykówkę, po prostu kozłujesz piłkę. Ręka dół, ręka góra. W piłce nożnej kopiesz. W lacrosse musisz połączyć pracę nóg z asymetryczną pracą rąk, a na dodatek przedłużyć swoje ramię o metrowy kawałek plastiku i aluminium.

Przeprowadziłem ankietę wśród 50 zawodników z mojego starego klubu. Zapytałem ich, co było dla nich najtrudniejsze przez pierwsze trzy miesiące. Aż 42 osoby wskazały łapanie piłki w pełnym biegu. Kiedy biegniesz, twój mózg skupia się na nogach. Kiedy leci do ciebie piłka, musisz nagle przenieść uwagę na siatkę kija, śledzić tor lotu małej, białej gumowej kuli (która leci z prędkością często przekraczającą 80 km/h) i jeszcze zamortyzować jej uderzenie.

Jak złapać piłkę do lacrosse i nie upuścić?

Złapanie piłki to sztuka amortyzacji. Jeśli wystawisz kij sztywno przed siebie jak tarczę, piłka uderzy w siatkę i odskoczy jak od trampoliny. Widziałem to tysiące razy. Nowy zawodnik zamyka oczy, wystawia kij, piłka uderza i ląduje pięć metrów dalej.

Sekret tkwi w miękkich rękach. Kiedy piłka wlatuje do siatki, musisz cofnąć kij w tym samym kierunku, w którym leci piłka. To trochę jak łapanie balonu z wodą. Musisz poddać się sile uderzenia. Skup wzrok na piłce aż do momentu, gdy wpadnie do główki kija. Prawa ręka (lub lewa, jeśli jesteś leworęczny) trzyma kij tuż pod plastikiem, a druga na samym dole trzonka. Górna dłoń jest luźna. Dolna steruje. Spróbuj stanąć pod ścianą i rzucać o nią piłką, łapiąc ją w ten sposób. Zrobiłem tak chyba z dziesięć tysięcy razy w piwnicy moich rodziców, niszcząc im przy okazji kawałek tynku.

Jak zrozumieć taktykę i nie zgubić się na boisku?

Na początku wszystko wydaje się jednym wielkim chaosem. Zawodnicy krzyczą „Ball!”, „Help!”, „Slide!”. Zastanawiasz się, czy to jakiś tajny kod. Nie, to po prostu podstawowa komunikacja. W obronie lacrosse opiera się w dużej mierze na systemie pomocy (sliding).

Załóżmy, że napastnik mija swojego obrońcę. W piłce nożnej obrońca goni go do upadłego. W lacrosse krzyczy, że został minięty, a wtedy sąsiedni obrońca zostawia swojego zawodnika i doskakuje do tego z piłką. To reakcja łańcuchowa. Uczyłem tego moich młodszych kolegów przez rysowanie schematów na tablicy. Zrozumienie tego zajmuje trochę czasu, ale kiedy drużyna zaczyna działać jak jeden organizm, gra staje się piękna.

Podstawy wznowienia gry (Face-off)

Kiedy pada gol lub zaczyna się kwarta, piłka nie jest po prostu wykopywana ze środka. Mamy face-off. To brutalny, błyskawiczny pojedynek dwóch specjalistów. Kładą swoje kije na ziemi, równolegle do siebie, a sędzia wciska między siatki piłkę. Na gwizdek obaj starają się ją wyszarpać, zablokować lub wygarnąć do tyłu.

Trenowałem ten element z chłopakiem, który był w tym mistrzem. Moje nadgarstki płakały po każdym treningu. To walka o milisekundy, środek ciężkości i spryt. Kto wygrywa face-off, ten daje swojej drużynie przewagę posiadania piłki. W jednym z moich sezonów wygrywaliśmy 70% wznowień i to właśnie dzięki temu dotarliśmy do finałów, mimo że nasz atak nie był najsilniejszy w lidze.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

1. Czy lacrosse to niebezpieczny sport?Tak, niesie ze sobą ryzyko kontuzji, jak każdy sport kontaktowy. Jednak dzięki rygorystycznym przepisom i obowiązkowemu sprzętowi ochronnemu (kaski, rękawice), poważne urazy zdarzają się rzadziej, niż mogłoby się wydawać z perspektywy trybun. Najczęstsze są siniaki i skręcenia kostek.
2. Jak ciężka jest piłka do lacrosse?Piłka jest wykonana z litej gumy, waży około 140-150 gramów i ma średnicę blisko 6,5 cm. Jest twarda jak kamień. Uderzenie nią bez ochraniaczy jest bardzo bolesne, dlatego bramkarze noszą dodatkowe zabezpieczenia klatki piersiowej.
3. Czy można biegać z piłką bez limitu czasu?W męskim field lacrosse wprowadzono shot clock (zegar akcji). Po przekroczeniu linii środkowej drużyna ma określoną liczbę sekund (zazwyczaj 60, zależnie od ligi) na oddanie strzału na bramkę. Zmusza to graczy do dynamicznej gry i zapobiega celowemu przetrzymywaniu piłki.
4. Czy leworęczni mają trudniej w lacrosse?Wręcz przeciwnie! Leworęczni zawodnicy to skarb dla każdej drużyny. Dzięki nim trener może budować symetryczne ataki. Co więcej, w lacrosse dąży się do oburęczności – każdy dobry gracz potrafi rzucać i łapać zarówno prawą, jak i lewą ręką.
5. Z czego zrobiony jest kij do lacrosse?Trzonek (shaft) to najczęściej stopy aluminium, tytan lub kompozyty węglowe, co zapewnia lekkość i wytrzymałość. Główka (head) jest z twardego plastiku, a siatka (mesh) z nylonu. Kije drewniane są dziś używane niemal wyłącznie przez tradycjonalistów i rdzennych Amerykanów w celach ceremonialnych.
6. W jakim wieku najlepiej zacząć grać?Nie ma górnej granicy. Prowadziłem zajęcia dla dzieci od 6. roku życia (grają miękkimi piłkami bez kontaktu), ale znam facetów, którzy po raz pierwszy założyli kask mając 35 lat i świetnie bawią się w ligach amatorskich. Wystarczy chcieć biegać.

 

Kiedy patrzę wstecz na moje początki na boisku, śmieję się z własnej naiwności. Mój absolutnie pierwszy, oficjalny mecz przegrałem z kretesem dla całej drużyny przez to, że… zapomniałem zapiąć pasek w kasku pod brodą. Sędzia zauważył to w kluczowym momencie, wlepił mi karę, graliśmy w osłabieniu, a przeciwnik strzelił zwycięskiego gola. Bolało. Od tamtej pory sprawdzam zapięcie trzy razy, zanim w ogóle dotknę murawy. A ty? Kiedy w końcu wyjdziesz ze strefy komfortu i zamówisz swój pierwszy kij do rzucania gumową piłką po trawie?

Udostępnij ten artykuł