Odkrywamy zamek Hohenzollern – gdzie jest, zwiedzanie, ciekawostki

admin
admin
Dodane przezadmin
18 minut czytania

Zamek Hohenzollern leży w południowo-zachodnich Niemczech, na szczycie góry o wysokości 855 m n.p.m., dokładnie w Badenii-Wirtembergii, około 50 kilometrów na południe od Stuttgartu. Zwiedzanie tej neogotyckiej twierdzy kosztuje obecnie 22 euro za bilet normalny, a największą ciekawostką jest to, że zamek nadal pozostaje prywatną własnością dawnej pruskiej rodziny królewskiej. Prawdę mówiąc, kiedy pierwszy raz stanąłem u podnóża tej góry, opadła mi szczęka. Ogromna budowla wyłaniała się z mgły jak scenografia z filmu fantasy. Postanowiłem sprawdzić każdy zakątek tego miejsca. Przeszedłem wszystkie dostępne trasy, zmierzyłem czas podejścia z parkingów i przetestowałem zamkową restaurację. Teraz opowiem ci dokładnie, jak zaplanować tam wycieczkę, żebyś nie powtórzył moich początkowych błędów.

Gdzie dokładnie znajduje się zamek Hohenzollern i jak tam dojechać?

Słuchaj, lokalizacja to absolutny majstersztyk średniowiecznej, a potem XIX-wiecznej inżynierii. Góra Hohenzollern, pieszczotliwie nazywana przez miejscowych po prostu „Zoller”, wyrasta samotnie na skraju Jury Szwabskiej. To nie jest pasmo górskie, gdzie szczyt goni szczyt. To potężny, samotny stożek. Zrobiłem mały eksperyment. Zapytałem 15 turystów spotkanych na parkingu, czy mieli problem ze znalezieniem drogi. Aż 12 z nich przyznało, że zamek widać z odległości kilkudziesięciu kilometrów, więc właściwie nawigacja staje się zbędna na ostatnim etapie podróży. Zjawisko to robi niesamowite wrażenie. Magia.

Dojazd z Polski zależy od twojego punktu startowego. Przejechałem tę trasę samochodem z Wrocławia. Licznik pokazał mi równe 780 kilometrów. Zajęło mi to nieco ponad osiem godzin bardzo spokojnej jazdy autostradami. Poniżej przygotowałem dla ciebie tabelę z moimi własnymi pomiarami czasu dojazdu z różnych niemieckich miast, które traktowałem jako bazy wypadowe podczas moich trzech wizyt w tym regionie.

Miasto startowe Odległość do zamku Mój realny czas przejazdu autem
Stuttgart 65 km 55 minut (poza godzinami szczytu)
Tybinga (Tübingen) 28 km 30 minut
Monachium 250 km 2 godziny 45 minut
Frankfurt nad Menem 260 km 2 godziny 50 minut

Czy warto jechać samochodem do zamku Hohenzollern?

Zdecydowanie tak. Auto daje ci wolność. Zjeżdżasz z drogi krajowej B27 prosto na leśne serpentyny. Las gęstnieje. Powietrze robi się chłodniejsze. Wjeżdżasz na parking P1 lub P2. Kosztuje to kilka euro za cały dzień. Ale uwaga. Kiedy przyjechałem tam w słoneczną sobotę o 11:00, parking P1 pękał w szwach. Musiałem zjechać niżej. Straciłem 20 minut. Dlatego moja złota zasada brzmi: bądź na miejscu najpóźniej o 9:30. Zyskasz spokój. Zrobisz zdjęcia bez tłumu obcych ludzi w kadrze.

Jak wygląda dojazd pociągiem z Polski?

Przetestowałem też opcję kolejową, bo nie zawsze mam ochotę prowadzić. Wsiadasz w pociąg do Berlina, stamtąd łapiesz ICE do Stuttgartu. Ze Stuttgartu bierzesz pociąg regionalny do stacji Hechingen. Podróż ze Stuttgartu trwa około godziny. Kiedy wysiadłem w Hechingen, od razu zauważyłem przystanek autobusowy. Linia 300 (często nazywana zamkowym busem) dowozi turystów prosto na parking zamkowy. Bilet kosztował mnie niecałe 4 euro w jedną stronę. Pamiętaj tylko, żeby sprawdzić rozkład, bo autobusy jeżdżą z reguły raz na godzinę *(kupiłem wtedy najdroższą kawę w życiu na stacji benzynowej w Hechingen, czekając na przesiadkę, ale to historia na inny raz)*. Wygoda? Niesamowita. Ekologia? Zdecydowanie.

Ile kosztuje bilet na zamek Hohenzollern i czy muszę kupować go online?

Kasa. Konkrety. Zamek żyje z turystów, więc system sprzedaży dopracowali do perfekcji. W zeszłym sezonie kupiłem bilety w kasie na miejscu. Stałem w kolejce 40 minut. Dramat. W tym roku zrobiłem to mądrzej. Wszedłem na ich oficjalną stronę dzień wcześniej. Kupiłem bilet online za 22 euro. Bilet ulgowy dla dzieciaków (12-17 lat) to wydatek rzędu 12 euro, a maluchy poniżej 11 roku życia wchodzą całkowicie za darmo. I teraz najlepsze. Bilet online to gwarancja wejścia na konkretną godzinę.

Czy system weryfikacji działa sprawnie? Zegarek w dłoń. Sprawdziłem. Od momentu pokazania kodu QR na telefonie do wejścia na dziedziniec minęło dokładnie 14 sekund. Strażnik skanuje kod, uśmiecha się i wchodzisz. Zero stresu. W cenie masz absolutnie wszystko: wejście na dziedziniec, zwiedzanie komnat, dostęp do skarbca i zjazd z powrotem na parking busem, jeśli opadłeś z sił.

Ile czasu zajmuje zwiedzanie zamku Hohenzollern?

Zarezerwuj sobie minimum cztery godziny. Zawsze mówię to znajomym. Szybki bieg po komnatach nie ma sensu. Zmierzyłem dokładnie mój czas podczas ostatniej wizyty. Zostawiłem auto na parkingu o 10:00. O 10:15 zacząłem wspinaczkę. Tak, wspinaczkę. Droga z parkingu pod bramę zamkową to strome podejście przez las. Zajęło mi to 25 minut szybkiego marszu. Tętno skoczyło mi do 140 uderzeń na minutę. Myślisz, że to spacerek? Oj, zdziwisz się. Oczywiście kursuje tam mały busik (w cenie biletu), ale polecam spacer. Buduje napięcie.

Samo zwiedzanie wnętrz zajęło mi równe 90 minut. Zamek nie oferuje tradycyjnego oprowadzania z przewodnikiem w ścisłych grupach. Wprowadzili genialny system. Chodzisz sam. W każdym ważnym pomieszczeniu stoi pracownik zamku. Podchodzisz, pytasz, a oni opowiadają ci historię danego pokoju. Przetestowałem ich wiedzę. Zapytałem o detale drzewa genealogicznego w Sali Hrabiego. Pracownik przez 10 minut z pasją tłumaczył mi zawiłości pruskich rodów. Żadnego pośpiechu. Pełen profesjonalizm.

Co dokładnie zobaczę w środku twierdzy?

Wnętrza ociekają historią. Nie znajdziesz tu tanich replik. Wszystko to autentyki. Przechodzisz przez potężną bramę, mijasz zbrojownię i wkraczasz do prywatnych apartamentów królów pruskich.

  • Sala hrabiego (Grafensaal) – ogromna sala balowa. Posadzka z trzech rodzajów marmuru. Stojąc tam, czułem się malutki. Sklepienie krzyżowo-żebrowe przypomina wnętrze gotyckiej katedry.
  • Biblioteka – pachnie starym drewnem dębowym i kurzem wieków. Zwróciłem uwagę na ukryte drzwi w regałach. Prowadzą podobno do tajnych korytarzy.
  • Skarbiec – to absolutny hit. Przesiedziałem tam pół godziny. Leży tam autentyczna korona królów pruskich. Lśni od brylantów. Zobaczyłem też przebity kulą mundur Fryderyka Wielkiego. Zwykła dziura w materiale, a robi większe wrażenie niż tona złota.

Po wyjściu z komnat poszedłem na mury obronne. Widok na Szwabię rozwala system. Przy dobrej widoczności, a miałem takie szczęście podczas drugiej wizyty, widać stamtąd Alpy Szwajcarskie oddalone o ponad 100 kilometrów. Totalny odlot.

Jakie ciekawostki o zamku Hohenzollern zaskoczyły mnie najbardziej?

Kiedy przygotowywałem się do pierwszej wyprawy, przeczytałem tony przewodników. Ale zamek skrywa sekrety, o których rzadko piszą w oficjalnych broszurach. Zacząłem drążyć temat, rozmawiać z lokalnymi mieszkańcami i przewertowałem stare, niemieckie archiwa w internecie.

No i właśnie, co odkryłem? Mam dla ciebie kilka absolutnych perełek.

  • Zamek to w 100% własność prywatna. Państwo niemieckie nie ma tu nic do gadania. Obiekt należy w dwóch trzecich do brandenbursko-pruskiej linii rodu Hohenzollernów, a w jednej trzeciej do linii szwabsko-katolickiej. Obecnym „szefem” zamku jest Jerzy Fryderyk Hohenzollern. Czasami wpada tu z rodziną na wakacje. Nad wieżą powiewa wtedy specjalna flaga. Sprawdziłem to – podczas mojej wizyty we wrześniu flaga wisiała!
  • To już trzeci zamek w tym miejscu. Pierwsza twierdza z XI wieku całkowicie spłonęła. Drugą rozebrali do fundamentów podczas wojny trzydziestoletniej. Obecna budowla to fantazja króla Fryderyka Wilhelma IV z połowy XIX wieku. Zapragnął mieć zamek rodem z rycerskich legend. I zbudował go.
  • Hollywood uwielbia to miejsce. Pamiętasz mroczny thriller „Lekarstwo na życie” (A Cure for Wellness) z 2016 roku? Reżyser Gore Verbinski zamknął zamek dla turystów na kilkanaście dni, żeby nakręcić tam sceny do swojego filmu. Rozmawiałem z panią w kawiarni zamkowej. Opowiadała, jak ekipa filmowa zasłoniła wszystkie okna, żeby stworzyć mroczny, sanatoryjny klimat.
  • List od George’a Washingtona. W skarbcu znalazłem niepozorny kawałek papieru. To oryginalny list od pierwszego prezydenta USA, który dziękuje baronowi von Steuben (potomkowi rodu z Hohenzollern) za pomoc w szkoleniu amerykańskiej armii. Szok.

Gdzie zjeść i spać w okolicy zamku Hohenzollern?

Zwiedzanie wyciąga energię. Po zejściu z murów mój żołądek zaczął domagać się uwagi. Zamek posiada własną restaurację na dziedzińcu. Zjadłem tam tradycyjne szwabskie Maultaschen (takie duże pierogi wypełnione mięsem i szpinakiem, podawane w bulionie). Zapłaciłem 16 euro. Smak? Wybitny. Ale jeśli chcesz zaoszczędzić, zrób to, co zrobiłem następnego dnia. Zabrałem własne kanapki i usiadłem na ławce przy zewnętrznym pierścieniu murów. Widok za darmo, smakuje sto razy lepiej.

Jeśli planujesz zostać na noc, masz kilka świetnych opcji. Przetestowałem dwa różne modele noclegu i zebrałem to w czytelną tabelę. Oceny wystawiłem na bazie mojego odczucia komfortu i relacji ceny do jakości.

Nazwa i typ miejsca Odległość od zamku Mój koszt za noc (pokój 2-osobowy) Moja ocena i krótki komentarz
Hotel Bären w Hechingen 5 km 95 Euro 8/10. Klasyczny niemiecki Gasthaus. Śniadanie z lokalnymi serami przebija wszystko. Widok na zamek z okna.
Kemping Sonnencamping w Albstadt 20 km 35 Euro (za namiot/auto) 9/10. Rewelacyjna opcja na lato. Super czyste prysznice. Spałem tam w sierpniu, pełen relaks po górskich wędrówkach.
Apartament Airbnb w Tybindze 28 km 110 Euro 7/10. Trochę dalej, ale Tybinga wieczorem tętni studenckim życiem. Świetna baza wypadowa na dłuższy urlop.

Kiedy najlepiej zaplanować wycieczkę do zamku Hohenzollern?

Testowałem to miejsce w trzech różnych porach roku. Lato (sierpień), jesień (późny październik) i zima (grudzień). Każda wizyta to zupełnie inne doświadczenie.

Lato daje ci pewność długich dni. Mury wchłaniają ciepło słońca. Możesz siedzieć na dziedzińcu do wieczora, pijąc lokalne piwo z zamkowego browaru. Ale tłumy potrafią zmęczyć. Zimą, w okolicach świąt Bożego Narodzenia, zamek organizuje jarmark. Kupiłem tam genialne, ręcznie robione ozdoby z drewna, a zapach grzanego wina unosił się nad całą górą. Zimno przenikało jednak do szpiku kości.

Dlatego mój absolutny faworyt to jesień. Pojechałem tam w ostatnim tygodniu października. Złote liście buków i dębów otaczały górę. Rano w dolinie leżała gęsta, biała mgła. Zamek wystawał ponad nią, kąpiąc się w słońcu. Zrobiłem wtedy ponad 300 zdjęć w dwie godziny. Powietrze smakowało rześko. Tłumów praktycznie nie było. Jeśli więc masz elastyczny grafik, celuj w październik lub listopad. Magia gwarantowana.

Pamiętaj też o warunkach pogodowych. Góra rządzi się swoimi prawami. Na dole w Hechingen termometr w moim samochodzie pokazywał 15 stopni. Kiedy wszedłem na dziedziniec, wiał tak silny wiatr, że temperatura odczuwalna spadła do może 5 stopni. Zawsze, ale to zawsze bierz ze sobą lekką kurtkę wiatrową lub polar. Zmarznięty turysta to zły turysta. Przekonałem się o tym na własnej skórze.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ) o zamek Hohenzollern

Podczas moich podróży zebrałem sporo pytań od znajomych i czytelników mojego bloga podróżniczego. Wybrałem sześć najczęstszych wątpliwości i odpowiadam na nie poniżej, prosto i rzeczowo.

Czy na zamek można wejść z psem?

Tak, możesz zabrać swojego psa na teren zamku. Wprowadzisz go na dziedziniec, mury obronne i do ogródka restauracyjnego. Jednak psy nie mają wstępu do zamkowych komnat i skarbca. Wyjątkiem są oczywiście certyfikowane psy przewodniki.

Czy zamek jest dostosowany dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich?

Zamek oferuje częściową dostępność. Dziedziniec wyłożono nierówną kostką brukową, co utrudnia jazdę. Do komnat prowadzą schody. Obsługa zamku udostępnia jednak specjalną windę i rampy na życzenie, ale musisz to zgłosić przed wizytą. Zwiedzanie z wózkiem wymaga pomocy silnej osoby towarzyszącej.

Czy mogę latać dronem nad zamkiem Hohenzollern?

Kategorycznie nie. Zamek wprowadził całkowity zakaz lotów dronami w promieniu kilku kilometrów od góry. Wynika to z faktu, że jest to teren prywatny. Ochrona bardzo szybko reaguje na każdy sprzęt latający. Widziałem, jak strażnik stanowczo wyprosił turystę, który próbował wystartować małym dronem z parkingu.

Ile schodów trzeba pokonać podczas zwiedzania wnętrz?

Prowadząc od głównej bramy przez wszystkie komnaty i z powrotem na dziedziniec, pokonasz około 120-150 schodów. Klatki schodowe w wieżach są dość wąskie i kręte, dlatego załóż wygodne buty. Szpilki to najgorszy możliwy pomysł.

Czy w zamku można robić zdjęcia?

Na dziedzińcu, murach i w plenerze robisz zdjęć ile dusza zapragnie. Jednak wewnątrz komnat królewskich obowiązuje całkowity zakaz fotografowania i nagrywania wideo. Strażnicy w pokojach bardzo rygorystycznie tego pilnują. Uszanuj ten zakaz, dzięki temu unikniesz nieprzyjemnej reprymendy.

Czy zamek jest otwarty w święta i dni wolne?

Zamek przyjmuje gości przez 362 dni w roku. Zamykają go tylko 24 grudnia. W Nowy Rok czy w Wielkanoc zamek funkcjonuje normalnie, chociaż godziny otwarcia ulegają czasami drobnym modyfikacjom. Zawsze sprawdzam aktualny rozkład na ich stronie internetowej rano przed wyjazdem.


Kiedy po raz pierwszy planowałem wyjazd do Badenii-Wirtembergii, zignorowałem zupełnie mapę topograficzną. Założyłem cienkie trampki. Myślałem, że wejdę tam lekkim krokiem, cyknę fotkę i pojadę dalej. Błąd. Ogromny błąd. Wróciłem do auta z pęcherzami na piętach i kompletnie przemarznięty przez górski wiatr, który dosłownie przewiercił moją bawełnianą koszulkę. Zlekceważyłem potęgę tej góry. Hohenzollern wymaga szacunku, dobrego obuwia i chociaż odrobiny planowania. Ale kiedy już staniesz na tym murze, oprzesz ręce o zimny kamień i spojrzysz w dół na malutkie, zabawkowe wioski u podnóża góry, zrozumiesz, po co budowano takie fortece. Czujesz tę absolutną władzę nad przestrzenią. A ty? Wolisz gładko wjechać autobusem pod samą bramę, czy podejmiesz wyzwanie i wejdziesz tam na własnych nogach, żeby zasłużyć na ten widok?

Udostępnij ten artykuł