Pewnie nie raz, wpadając po kawę przed lekcjami, zastanawiałeś się, czy Ty też mógłbyś stanąć za tą ladą i w sumie to nic dziwnego, bo te sklepy są dosłownie wszędzie. Więc jak to jest z tym wiekiem?
- Więc ile właściwie musisz mieć lat, by pracować w Żabce?
- O co chodzi z wymaganiami do pracy?
- Proces rekrutacji – czy to faktycznie takie proste?
- Moja opinia o środowisku pracy w Żabce
- Benefity płynące z pracy w Żabce – czy warto?
- Dlaczego uważam, że praca w Żabce to świetna okazja
- Podsumowanie: Twoja pierwsza praca w Żabce
Pracę w Żabce możesz zacząć już od 16 lat, ale jako niepełnoletni masz pewne ograniczenia.
Nie sprzedasz alkoholu ani fajek, co jest kluczowe dla Twojego bezpieczeństwa prawnego. Ale to i tak super szansa na pierwszą własną kasę! Pamiętaj tylko, że aktualna książeczka sanepidowska to mus, żeby w ogóle zacząć. I co, spróbujesz?
Więc ile właściwie musisz mieć lat, by pracować w Żabce?
Zaskoczę cię pewnie, ale wcale nie musisz być pełnoletni, żeby założyć zieloną koszulkę, bo polskie prawo pozwala na zatrudnienie cię już od 15. roku życia jako pracownika młodocianego. Tylko że wiesz… teoria to jedno, a brutalna rzeczywistość handlu to drugie, więc większość franczyzobiorców i tak będzie od ciebie wymagać przynajmniej tych 16 lat i statusu ucznia. Musisz się liczyć z tym, że jako osoba niepełnoletnia masz spore ograniczenia, bo absolutnie nie wolno ci sprzedawać alkoholu ani papierosów, co w takim sklepie jak Żabka jest mega problematyczne, bo przecież klientów z piwem czy fajkami jest masa i ktoś starszy musiałby co chwilę do ciebie podchodzić, żeby „odklikać” sprzedaż na kasie.
Dlatego najczęściej spotkasz się z sytuacją, gdzie szef powie ci „wróć jak będziesz mieć osiemnastkę”, chyba że akurat szukają kogoś tylko do wykładania towaru w godzinach szczytu.
Kiedy 18 lat staje się barierą nie do przejścia?
Jeśli planujesz pracować sam na zmianie albo chcesz brać nocki, to bez dowodu osobistego w kieszeni nic nie wskórasz. Bo prawo pracy bardzo mocno pilnuje, żebyś jako niepełnoletni nie pracował więcej niż 8 godzin dziennie i broń Boże nie dotykał się do ciężkich prac fizycznych czy właśnie tych nieszczęsnych używek, a do tego dochodzi kwestia odpowiedzialności materialnej za kasę, której niepełnoletni często nie mogą w pełni podpisać. I tutaj pojawia się ten główny haczyk – właścicielowi sklepu często po prostu nie opłaca się brać kogoś, kto nie może obsłużyć każdego klienta od A do Z, więc twoje szanse na etat rosną drastycznie dopiero w momencie, gdy kończysz 18 lat.
Ale hej, jeśli masz 17 lat i mega zapał, to szukaj większych punktów w centrach miast, bo tam często potrzebują kogoś dodatkowego „do pomocy” przy wielkich dostawach i robieniu słynnych hot-dogów!
O co chodzi z wymaganiami do pracy?
Wymagania formalne, czyli czy musisz być ekspertem?
Wydaje Ci się pewnie, że żeby stanąć za ladą w Żabce, musisz mieć w małym palcu zaawansowane techniki sprzedaży i przynajmniej kilka lat stażu w handlu, ale to totalna bzdura. Tak naprawdę najważniejszą rzeczą, bez której absolutnie ani rusz, jest aktualne orzeczenie do celów sanitarno-epidemiologicznych – bez tej słynnej książeczki nikt nie pozwoli Ci nawet podejść do stoiska z hot-dogami. No i jeśli nie masz jeszcze osiemnastki na karku, to musisz mieć pisemną zgodę od rodziców lub opiekunów, co jest w sumie logiczne, bo prawo musi się zgadzać. Ale cała reszta? Tego wszystkiego nauczysz się już na miejscu podczas szkolenia.
Nikt nie rodzi się z umiejętnością obsługi kasy fiskalnej, więc Twoje dotychczasowe doświadczenie (albo jego brak) nie jest tutaj żadnym wyznacznikiem sukcesu.
Twoja chęć do nauki i pozytywne nastawienie liczą się sto razy bardziej niż to, co masz wpisane w CV.
Codzienne wyzwania za ladą i nie tylko
Możesz myśleć, że praca tutaj to tylko skanowanie bułek i nabijanie kawy, ale w rzeczywistości musisz ogarniać obsługę paczek kurierskich, lottomatu oraz wypłatę gotówki, a to potrafi nieźle zakręcić w głowie, jak nagle w sklepie zrobi się tłoczno. I tu właśnie wchodzi Twoja komunikatywność oraz odporność na stres, bo klienci bywają różni – niektórzy są super mili, a inni wpadają z pretensjami, bo akurat zabrakło ich ulubionego sosu do parówki. Bo prawda jest taka, że w tej pracy najbardziej liczy się to, jak radzisz sobie z ludźmi i czy potrafisz zachować zimną krew, kiedy kolejka zaczyna sięgać aż do lodówek z napojami.
Jeśli jesteś osobą, która punktualnie stawia się na zmiany i nie boi się zakasać rękawów przy wykładaniu towaru na półki, to masz tę robotę praktycznie w kieszeni.
Dyspozycyjność w weekendy i święta to dla wielu ajentów absolutny priorytet, więc jeśli zadeklarujesz, że możesz wtedy wpadać, staniesz się ich ulubionym pracownikiem od pierwszego dnia.
Proces rekrutacji – czy to faktycznie takie proste?
Jak złapać kontakt z szefem bez zbędnego czekania
Większość osób zakłada, że rekrutacja do tak ogromnej sieci musi ciągnąć się tygodniami, ale prawda jest taka, że w Żabce o wszystkim decyduje bezpośredni kontakt z franczyzobiorcą. Ponieważ każdy sklep jest prowadzony przez niezależnego przedsiębiorcę, zazwyczaj nie musisz przechodzić przez skomplikowane systemy HR-owe typowe dla wielkich korporacji. Wystarczy, że wejdziesz do najbliższego punktu i po prostu zapytasz o kierownika – to najprostsza droga, która niesamowicie często kończy się rozmową o pracę od ręki. Ale pamiętaj, że Twoje CV wcale nie musi być przeładowane doświadczeniem, bo właściciele bardziej cenią sobie Twoją punktualność i chęć do nauki obsługi systemów kasowych niż dyplomy z wymyślnych kursów sprzedaży.
Refleks i otwartość na ludzi to Twoje największe atuty w tym procesie.
Formalności, których nie przeskoczysz na skróty
Musisz jednak mieć z tyłu głowy, że bez aktualnych badań do celów sanitarno-epidemiologicznych nikt nie dopuści Cię legalnie do kontaktu z żywnością czy przygotowywania hot-dogów. To jest ten jeden dokument, który potrafi zablokować Ci start na kilka dobrych tygodni, więc najlepiej zacznij go wyrabiać jeszcze zanim w ogóle zaczniesz przeglądać ogłoszenia na portalach typu OLX. I nie zdziw się, jeśli podczas rozmowy padnie konkretne pytanie o Twoją dyspozycyjność w niedziele niehandlowe, bo to właśnie wtedy sklepy potrzebują najwięcej rąk do pracy. Jeśli zadeklarujesz, że nie boisz się szybkich obrotów i ogarniesz kolejkę w godzinach szczytu… masz tę robotę niemal w kieszeni.
Moja opinia o środowisku pracy w Żabce
Dynamika zmian i codzienne wyzwania
Ponad 9000 punktów handlowych w całym kraju sprawia, że Żabka to obecnie największa sieć convenience w Polsce, co bezpośrednio przekłada się na to, jak będzie wyglądał Twój typowy dzień w zielonym mundurku. Musisz przygotować się na pracę w niesamowitym tempie, gdzie w ciągu jednej godziny obsłużysz kilkudziesięciu klientów, zrobisz dziesięć hot-dogów i przyjmiesz kilkanaście paczek kurierskich. I to nie jest przesada – w tej pracy nie ma miejsca na stanie i patrzenie w sufit, bo zawsze znajdzie się coś do zrobienia, od wykładania towaru po sprawdzanie dat ważności na kanapkach. Ale wiesz co? Dzięki temu czas leci Ci niesamowicie szybko, a Ty nawet nie zauważysz, kiedy minęło te osiem godzin zmiany.
A jeśli myślisz, że to tylko klikanie na kasie, to grubo się mylisz, bo odpowiedzialność za czystość sklepu i higienę przy przygotowywaniu jedzenia spoczywa bezpośrednio na Tobie. Często będziesz pracować w pojedynkę, co wymaga ogromnej dyscypliny i umiejętności priorytetyzowania zadań, żeby kolejka nie zablokowała całego sklepu. Bo przecież nikt nie lubi czekać na swoją kawę dłużej niż dwie minuty, prawda? Ale z drugiej strony – taka szkoła życia daje Ci potężne doświadczenie w obsłudze klienta i radzeniu sobie ze stresem, które doceni każdy przyszły pracodawca, niezależnie od branży, w jaką celujesz w przyszłości.
Benefity płynące z pracy w Żabce – czy warto?
Elastyczność, której zazdroszczą inni
Wyobraź sobie taką sytuację: masz rano ważne kolokwium, potem szybki obiad u mamy, a o 16:00 musisz być już na stanowisku, bo zbierasz na wymarzony wyjazd w Alpy – w Żabce taki układ to w zasadzie standard, a nie jakiś wielki wyjątek. Ponieważ większość tych sklepików działa na zasadzie franczyzy, dogadujesz się bezpośrednio z właścicielem, co daje Ci pole do manewru, jakiego nie uświadczysz w wielkich marketach, gdzie grafik jest sztywny jak beton i nikt nie pyta Cię o zdanie. Możesz brać tylko weekendy albo wybierać same popołudniówki, a fakt, że te zielone sklepy są dosłownie na każdym rogu, sprawia, że oszczędzasz mnóstwo czasu i pieniędzy na dojazdach, bo prawdopodobnie masz jakąś placówkę pięć minut spacerem od swojego łóżka.
Największym plusem jest to, że masz pracę pod nosem i nie marnujesz życia w korkach czy autobusach.
Bonusy, które realnie podreperują Twój budżet
No i nie oszukujmy się – nikt nie idzie do pracy tylko po to, żeby ładnie wyglądać w zielonej koszulce, bo liczą się konkretne korzyści, które zostają w kieszeni. Wiele punktów oferuje swoim ludziom pakiety sportowe typu MultiSport oraz prywatną opiekę medyczną, co przy dzisiejszych kolejkach do specjalistów jest mega ułatwieniem, zwłaszcza gdy nagle rozboli Cię ząb albo potrzebujesz szybko skonsultować wyniki badań. Do tego dochodzą atrakcyjne zniżki pracownicze na asortyment i legendarne już benefity w postaci darmowej kawy czy hot-doga na przerwie – niby drobiazg, ale gdy zsumujesz to sobie w skali miesiąca, to wychodzi całkiem konkretna kwota, której nie musisz wydawać na jedzenie „na mieście”. I choć praca za ladą bywa wymagająca, to te dodatki w połączeniu z premiami za realizację planów sprzedażowych sprawiają, że ta robota po prostu się kalkuluje, szczególnie na start kariery.
Dlaczego uważam, że praca w Żabce to świetna okazja
Wyobraź sobie taką akcję: siedzisz na wykładzie albo w domu i nagle wpada info o koncercie, na który mega chcesz iść, ale Twój stan konta mówi „nie dzisiaj”. No i tutaj wchodzi Żabka, bo serio, mało gdzie znajdziesz taką elastyczność, że dogadasz się z ajentem na konkretne dni, a do pracy dojdziesz w pięć minut, bo sklep jest dosłownie pod Twoim blokiem. To nie są żarty, bo oszczędność czasu na dojazdach to w skali miesiąca nawet kilkanaście godzin, które możesz przeznaczyć na sen albo naukę.
A co z kasą? Słuchaj, przy obecnych stawkach, gdzie jako uczeń czy student zgarniasz 28,10 zł brutto za godzinę praktycznie na rękę dzięki uldze dla młodych, Twoja wypłata może wyglądać naprawdę nieźle. Zwłaszcza jeśli weźmiesz kilka dodatkowych zmian w weekendy. Ale wiesz, co jest w tym wszystkim najlepsze? To, że uczysz się obsługi klienta w prawdziwym życiu, a nie z nudnych prezentacji, więc po miesiącu ogarniasz terminal, systemy kasowe i robienie najlepszych hot-dogów w mieście z zamkniętymi oczami.
To są konkretne skille, które pokażą Twojemu przyszłemu szefowi gdziekolwiek indziej, że potrafisz pracować pod presją i z ludźmi, którzy bywają… no, różni. I to jest właśnie ten największy atut.
Bo praca tutaj to nie tylko skanowanie produktów, ale też budowanie relacji z sąsiadami, którzy wpadają po ranną kawę i po prostu Cię kojarzą. Masz stabilne zatrudnienie blisko domu i realną szansę na szybkie usamodzielnienie się bez rezygnowania z życia prywatnego czy szkoły, bo grafik jest zazwyczaj bardzo elastyczny. No i umówmy się – te zniżki na kawę czy przekąski w trakcie przerwy potrafią uratować niejeden ciężki dzień, prawda?
Podsumowanie: Twoja pierwsza praca w Żabce
Wiesz, całe to zamieszanie z wiekiem i formalnościami jest mega ważne, bo przecież Twoja pierwsza praca to nie tylko dodatkowa kasa na koncie, ale przede wszystkim Twoje bezpieczeństwo i nauka tego, jak w ogóle działa rynek. Musisz wiedzieć, na czym stoisz, żeby nikt Cię nie wykorzystał i żebyś czuł się pewnie za ladą, nawet jeśli to tylko dorywcza robota po szkole. Bo w sumie po co ryzykować niepotrzebne problemy, skoro można od razu zrobić wszystko zgodnie z przepisami i mieć święty spokój? I co z tego, że dopiero zaczynasz?
A jeśli masz już te wymagane lata i czujesz, że dasz radę ogarnąć tempo w sklepie, to po prostu idź i spróbuj swoich sił. Bo co masz do stracenia? Najwyżej zyskasz cenne doświadczenie do CV i nauczysz się gadać z różnymi ludźmi, co zawsze się przydaje w życiu – serio. Więc nie zwlekaj, pogadaj z ajentem w swojej okolicy i sprawdź, czy to miejsce jest właśnie dla Ciebie – powodzenia!