Zalety systemu CRM w małej firmie

15 minut czytania

Główne zalety systemu CRM w małej firmie to całkowita eliminacja chaosu w danych kontaktowych, skrócenie czasu ofertowania oraz natychmiastowy wzrost wskaźnika konwersji z leadów na zapłacone faktury. Oprogramowanie to po prostu zdejmuje z właściciela obowiązek ręcznego pamiętania o terminach i oddaje kontrolę nad lejkiem sprzedaży. Koniec z gubieniem maili i zapominaniem o oddzwonieniu do ważnego klienta.

Wdrażanie oprogramowania do zarządzania relacjami w małych przedsiębiorstwach wywołuje zazwyczaj opór. Handlowcy nienawidzą uczyć się nowych interfejsów. Właściciele boją się kosztów abonamentów. Prawda jest zresztą absolutnie taka, że praca na plikach tekstowych i starych arkuszach kalkulacyjnych zabija rentowność szybciej niż jakikolwiek kryzys gospodarczy. Widzimy to na co dzień. My wchodzimy do firmy, patrzymy na procesy i od razu wiemy, gdzie uciekają pieniądze. Brak centralizacji informacji to najgorsza opcja z wszystkich.

Dlaczego wdrożenie oprogramowania do sprzedaży to konieczność, a nie wybór?

Zarządzanie danymi o klientach w głowie jednego pracownika to tykająca bomba. W 2022 roku wdrażaliśmy prosty system chmurowy w hurtowni hydraulicznej na wrocławskim Psim Polu. Właściciel trzymał kontakty do instalatorów w trzech różnych notesach i jednym pliku na pulpicie. Gdy główny handlowiec zachorował na dwa tygodnie, sprzedaż spadła o ponad połowę. Dlaczego? Bo nikt inny w biurze nie wiedział, z kim trzeba się skontaktować w sprawie zaległych wycen pomp ciepła. Nikt nie znał ustaleń rabatowych. Po przeniesieniu bazy do chmury SaaS problem zniknął całkowicie w jeden weekend. Zwykła poprawa dostępności do numerów telefonów dała im wyższe zyski niż jakakolwiek płatna kampania reklamowa na Facebooku.

Zalety systemu CRM w małej firmie uwidaczniają się najmocniej w momencie rotacji kadr. Nowy pracownik siada do biurka i od razu ma przed oczami całą historię komunikacji z danym kontrahentem. Widzi wysłane pliki PDF. Widzi notatki z rozmów telefonicznych. Widzi powody odrzucenia poprzednich ofert.

To oszczędza tygodnie wdrażania i tłumaczenia procesów od zera. Oprogramowanie przejmuje rolę pamięci operacyjnej przedsiębiorstwa. Pracownik po prostu otwiera kartę klienta i dzwoni z gotowym kontekstem. To buduje zaufanie na linii B2B.

Jak mała firma traci pieniądze na pracy w arkuszach Excela?

Arkusz kalkulacyjny służy do liczenia. Nie służy do budowania relacji z klientami. Zmuszanie ludzi do logowania się przez dwuetapową weryfikację rano tylko po to, by dopisać status w komórce C4 to jakaś PARANOJA, nikt z zespołu sprzedaży tego nie lubi. (Zastanawiacie się zresztą, dlaczego to na produkcji tak wyje na testach po drodze? Sam się z tym borykałem dzisiaj u siebie we wtorek, kiedy Excel po raz kolejny zawiesił się przy filtrowaniu trzech tysięcy wierszy z leadami).

Gdy masz bazę w pliku, nie masz przypomnień. Handlowiec musi sam pamiętać, by za dwa dni wysłać follow-up. Ludzie zapominają. To ludzka natura. Brak kontaktu w umówionym terminie oznacza utratę szansy sprzedażowej. Konkurencja dzwoni szybciej. Lejek sprzedaży w Excelu to fikcja, bo dane dezaktualizują się w momencie ich wpisania.

CRM wymusza akcję. System sam krzyczy czerwonym komunikatem na pulpicie, że dzisiaj o 14:00 masz zadzwonić do pana Tomasza w sprawie przedłużenia umowy. Nie musisz o tym pamiętać. Masz to zrobić.

Jakie są realne zalety systemu CRM w małej firmie handlowej?

Zostawmy teorię. Przejdźmy do twardych, rynkowych faktów. Oprogramowanie tego typu daje właścicielowi wgląd w to, co fizycznie robią jego pracownicy od 8:00 do 16:00. Nie musisz pytać dyrektora sprzedaży o to, jak idą rozmowy. Wchodzisz w dashboard i widzisz liczby. Widzisz, kto dzwoni, kto wysyła maile, a kto tylko przesuwa terminy zadań na jutro.

  • Zyskujesz absolutną kontrolę nad bazą kontaktów. Zwalniasz pracownika i odcinasz mu dostęp jednym kliknięciem, a cała jego praca, maile i notatki zostają w firmie na zawsze. Żadnego kopiowania danych na prywatne pendrive’y przed odejściem do konkurencji.
  • Widzisz realny czas konwersji.
  • Automatyzacja sprzedaży zdejmuje z ludzi przepisywanie danych z formularzy na stronie internetowej bezpośrednio do bazy. Klient wypełnia kontakt, a w systemie od razu tworzy się szansa sprzedaży i przypisuje się do wolnego handlowca.
  • Tworzysz szablony ofertowe.

Zauważ brak symetrii w tych procesach. Wdrożenie oprogramowania w dziale handlowym zawsze obnaża lenistwo. Nagle okazuje się, że zadeklarowane „setki wykonanych telefonów” to w rzeczywistości piętnaście połączeń trwających dłużej niż minutę. Systemy CRM integrują się z telefonią VoIP. Oznacza to, że każde połączenie zostaje nagrane i przypisane do karty klienta. Szef może odsłuchać rozmowę i sprawdzić, dlaczego obiecujący lead generation zakończył się fiaskiem.

Czy aplikacja w chmurze poprawia zarządzanie danymi o klientach?

Chmura obliczeniowa to obecnie standard. Odradzam instalowanie czegokolwiek na lokalnych serwerach w biurze. Serwer w małej firmie zazwyczaj stoi pod biurkiem księgowej i zbiera kurz. Ktoś wyleje na niego kawę i tracisz historię sprzedaży z pięciu lat. Rozwiązania SaaS B2B zdejmują z ciebie problem aktualizacji, bezpieczeństwa i tworzenia kopii zapasowych. Płacisz abonament i wymagasz działania.

Aplikacja w chmurze daje dostęp do bazy z poziomu telefonu komórkowego. Handlowiec jedzie na spotkanie do klienta. Parkuje pod firmą. Otwiera aplikację w telefonie i w dwie minuty czyta, o czym rozmawiał z tym człowiekiem pół roku temu. Wchodzi na spotkanie przygotowany. Pamięta imię psa klienta, jeśli zapisał to w notatkach. Tak buduje się retencję i lojalność w sektorze B2C i B2B.

Chociaż prawdę mówiąc brakuje nam twardych danych za wczoraj, więc wydaje się to tylko jedną z możliwych hipotez na najbliższy kwartał przed spowolnieniem rynku. Niektóre firmy nadal wolą papier. Ale one po prostu znikną z rynku.

W jaki sposób automatyzacja sprzedaży ratuje czas handlowców?

Czas to jedyny zasób, którego nie dokupisz. Handlowiec w małej firmie spędza często połowę dnia na przeklejaniu danych z maili do różnych systemów, pisaniu tych samych wiadomości powitalnych i ręcznym generowaniu umów. To marnotrawstwo budżetu płacowego.

Dobrym pomysłem jest spięcie formularza kontaktowego ze strony WWW bezpośrednio z lejkiem w CRM. Ktoś wysyła zapytanie w niedzielę wieczorem. System natychmiast wysyła mu automatycznego maila z potwierdzeniem i wstępnym cennikiem. W poniedziałek rano handlowiec ma już gotowe zadanie na liście: „Zadzwoń do leada z niedzieli”. Nie musiał niczego przepisywać.

Jeśli wysyłasz ofertę przez system, widzisz, czy klient ją otworzył. Widzisz, ile czasu spędził na stronie z cennikiem. Dzwonisz dokładnie w momencie, gdy on czyta twojego maila. To uderza w punkt. Klient myśli, że to zbieg okoliczności. Ty wiesz, że to po prostu dobrze skonfigurowane śledzenie zdarzeń.

Zablokuj kalendarze przełożonych w Teamsach na czas pracy głębokiej w systemie. Ustal żelazną zasadę w zespole: jeśli czegoś nie ma w CRM, to znaczy, że to się nie wydarzyło. Prowizje wypłacaj tylko na podstawie wygranych szans sprzedażowych zamkniętych w oprogramowaniu. Zobaczysz, jak szybko ludzie nauczą się wpisywać dane.

Co zyskuje lejek sprzedaży dzięki centralizacji informacji?

Lejek sprzedaży staje się wreszcie przewidywalny. Przestajesz wróżyć z fusów. Wiesz dokładnie, że na sto zebranych kontaktów, dwadzieścia zamienia się w spotkania, a pięć w podpisane umowy. Znając te wskaźniki, wiesz, ile musisz wydać na marketing, by na końcu lejka uzyskać określoną kwotę przychodu. Matematyka zastępuje przeczucia.

Centralizacja informacji pozwala wykryć wąskie gardła. Widzisz, że większość klientów rezygnuje na etapie negocjacji cenowych. Masz sygnał, by zmienić argumentację handlowców lub przebudować cennik. Bez danych z systemu, żyjesz w świecie domysłów.

Czy wdrożenie SaaS B2B kosztuje majątek?

Nie. Jest tanio. Czasy, gdy oprogramowanie dla firm kosztowało setki tysięcy złotych za licencję, dawno minęły. Obecnie za kilkadziesiąt złotych miesięcznie za użytkownika dostajesz narzędzie, które jeszcze dekadę temu było zarezerwowane tylko dla wielkich korporacji. Płacisz za to, co zużywasz.

Kosztem nie jest sam abonament. Kosztem jest czas poświęcony na mapowanie procesów i szkolenie ludzi. Zmieniliśmy te zasady na robocie u naszego ostatniego klienta w Poznaniu. Zamiast wielomiesięcznych warsztatów, po prostu skonfigurowaliśmy trzy podstawowe etapy lejka i kazaliśmy im pracować. Resztę funkcji doklejaliśmy w miarę potrzeb. Zbyt skomplikowany system na start zabije motywację zespołu. Zacznij od prostego zarządzania kontaktami.

Jak mierzyć wskaźnik konwersji i retencję po odpaleniu bazy?

Wyrzucasz z głowy skomplikowane raporty. Skupiasz się na dwóch rzeczach. Mierzysz czas od wpłynięcia leada do pierwszego kontaktu. W małej firmie ten czas musi wynosić poniżej godziny. Po drugie, patrzysz na retencję. Sprawdzasz, ilu klientów z zeszłego roku kupiło coś ponownie w tym roku.

CRM sam wygeneruje ci powiadomienia o klientach, z którymi nie było kontaktu od sześciu miesięcy. Dzwonisz tam i pytasz, co słychać. Prawie trzydzieści procent takich odgrzewanych kontaktów kończy się nowym zamówieniem. To darmowe pieniądze, które leżą na ulicy i czekają na podniesienie.

Aspekt działania firmy Przed wdrożeniem CRM Po wdrożeniu CRM
Baza kontaktów Rozproszona na telefonach, karteczkach i w głowach handlowców. Scentralizowana w jednym miejscu z pełną historią zmian.
Ofertowanie i procesy Ręczne przepisywanie danych za każdym razem. Generowanie dokumentów jednym kliknięciem z szablonu.
Pamięć o zadaniach Zależna od pamięci pracownika. Brak przypomnień. System wymusza akcje i blokuje zamykanie zadań bez powodu.
Wiedza o wynikach Brak kontroli. Natychmiastowy wgląd w twarde statystyki i wskaźniki.

Przestań udawać, że ogarniasz swoją bazę klientów z pamięci. Twój mózg nie jest dyskiem twardym. Jeżeli chcesz przestać tracić leady i zacząć agresywniej skalować sprzedaż, załóż testowe konto w dowolnym systemie chmurowym już dzisiaj i wgraj tam swoje pliki. Zobaczysz różnicę w ciągu pierwszych czterdziestu ośmiu godzin pracy zespołu.

Często zadawane pytania (FAQ)

  • Jakie są główne zalety systemu CRM w małej firmie?
    Główne zalety systemu CRM w małej firmie to centralizacja bazy kontaktów, automatyzacja zadań sprzedażowych, eliminacja zapominania o klientach oraz możliwość precyzyjnego mierzenia wskaźników konwersji i czasu pracy handlowców.
  • Czy system CRM sprawdzi się przy jednoosobowej działalności?
    Tak. Właściciel jednoosobowej firmy zyskuje darmowego asystenta, który pilnuje terminów follow-upów, przechowuje historię maili i zdejmuje ciężar pamiętania o setkach drobnych ustaleń z kontrahentami.
  • Ile czasu zajmuje wdrożenie oprogramowania do sprzedaży?
    Podstawowa konfiguracja chmurowego systemu SaaS i wgranie bazy z pliku zajmuje jeden dzień. Pełne ułożenie procesów i nawyków w zespole handlowym to zazwyczaj kwestia około dwóch do trzech tygodni pracy.
  • Jak CRM pomaga w generowaniu leadów?
    Oprogramowanie integruje się bezpośrednio ze stroną internetową i kampaniami reklamowymi. Zapytania od klientów automatycznie wpadają do lejka jako nowe szanse sprzedaży, bez konieczności ich ręcznego przepisywania ze skrzynek pocztowych.
  • Czy moje dane w chmurze CRM są bezpieczne?
    Dane w rozwiązaniach SaaS są znacznie bezpieczniejsze niż na lokalnym komputerze w biurze. Dostawcy zapewniają szyfrowanie, zgodność z przepisami RODO oraz codzienne tworzenie kopii zapasowych na zewnętrznych serwerach.
  • Jak oprogramowanie wpływa na retencję klientów?
    System przypomina o konieczności kontaktu z klientami, którzy od dawna niczego nie zamówili. Pozwala również na personalizację komunikacji dzięki szybkiej dostępności do pełnej historii poprzednich zakupów i problemów serwisowych.

Bibliografia:
1. Główny Urząd Statystyczny – https://stat.gov.pl
2. Ministerstwo Cyfryzacji – https://www.gov.pl/web/cyfryzacja
3. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości – https://www.parp.gov.pl
4. Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa – https://www.nask.pl
5. Wydawnictwo Naukowe PWN – https://pwn.pl

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy