fascynacje literackie

donoskulturalny donoskulturalny

nowości wydawnicze, ulubione lektury, teksty o literaturze


Zgłoś nadużycie
25.11.2015 09:20
Lexi5 Lexi5

Moje fascynacje literackie to głównie science fiction i fantasy, ale także książki podróżnicze. Lubię szczególnie Martynę Goszczycką, Roberta Jordana, Aldousa Huxleya, Lois McMaster Bujold, Beatę Pawlikowską. Zainteresowanych literaturą zapraszam na mojego bloga: http://dobre-czytadla.blogspot.com


Zgłoś nadużycie
17.01.2016 14:22
RockyDrago RockyDrago

Największy kontakt mam z fantasy, tak więc tutaj do najchętniej czytanych przeze mnie autorów zaliczają się Tolkien, Sapkowski, Jordan, Martin, Sanderson czy Rothfuss.
Poza tym nurtem to chyba przede wszystkim King, trochę Łysiak.
To są autorzy, o których mogę powiedzieć, że ich dorobek literacki w jakimś stopniu znam. prócz tego jest masa takich, których ledwie liznąłem, choć bardzo mi się podobali (Orwell, Kesey, Eco). Lubię robić sobie taki misz-masz w czytaniu, tzn. po fantasy jakaś książka historyczna, bądź komentująca obecną rzeczywistość geopolityczną, następnie znowu fantasy, po którym następuje być może coś Kingowego. Unikam dłuższego siedzenia w jednym nurcie, bo mnie to z czasem zaczyna nużyć.


Zgłoś nadużycie
17.02.2016 11:55
qbard qbard

Jeżeli marzycie o własnej książce, zapraszam. Jak napisać książkę: http://pisarze.blogspot.com/


Zgłoś nadużycie
19.02.2016 18:27
xpil xpil

U mnie królują niepodzielnie Lem i Pratchett, acz mam też kupę recenzji innych dobrych książek - głównie SF: https://xpil.eu/k/recenzje/recenzje-ksiazek/


Zgłoś nadużycie
05.09.2016 09:16
5000lib 5000lib

A mnie z kolei było by trudno napisać co zdarza mi się czytać, lepiej wyliczyć czego unikam, np powieści (chyba, że ktoś mi poleci, albo sprezentuję wtedy sięgnę, od SF wolę fantasy, ale tutaj czytam trochę, nie żeby się zaczytywać, chociaż jestem otwarta...


Zgłoś nadużycie
26.09.2016 12:04
xpil xpil

A mnie Fantasy - jako gatunek - trochę mierzi (może z kilkoma nielicznymi wyjątkami). Fantasy to na ogół opowieści dziejące się w światach, których nie ma i nie będzie. Natomiast SF próbuje - przynajmniej w moim mniemaniu - budować światy przyszłe / alternatywne w oparciu o naszą rzeczywistość. Innymi słowy SF to taka "nowoczesna filozofia", czyli próba przewidzenia / wyjaśnienia, co będzie lub co mogłoby być i dlaczego. Natomiast Fantasy to zwykłe bajki, okraszone do smaku cycatą niewiastą z zębatym mieczem. Nie mam nic przeciwko bajkom, są one potrzebne - po prostu w mojej prywatnej hierarchii SF wygrywa właśnie tym "S".


Zgłoś nadużycie
26.09.2016 12:30
5000lib 5000lib

Dlatego czytam nieliczne fantasy, bo myślę, że w tym gatunku jest bardzo dużo humbugów. Tak, masz rację, i małe pytanie, w jaki sposób zaklasyfikujesz "Pana Lodowego Ogrodu"?


Zgłoś nadużycie
26.09.2016 12:33

Dołącz do dyskusji